Banan tylko ze skórką!


Być może będzie to najdziwniejsza wiadomość w tym roku. Kto wie, czy po niej wasz świat pozostanie wciąż taki sam.

Okazuje się bowiem, że – uwaga, uwaga – można jeść skórki od bananów. Odkryli to wyjątkowo nie amerykańscy naukowcy, ale zwykli ludzie w rozmaitych krajach. Nie chodzi jednak o to, żeby nikt nie mógł się na nich już nigdy więcej ślizgać. Skórki od bananów zawierają wiele cennych substancji.

Im bardziej dojrzały banan, tym lepsza skórka. Miąższ robi się coraz słodszy, a część zewnętrzna staje cieńsza i także nabiera słodyczy. Odpowiada za to hormon zwany etylenem. Po oderwaniu banana od drzewa rozpoczyna się proces dojrzewania. Etylen wchodzi w reakcję z cukrami obecnymi w skórce, rozbija te złożone na proste, zmienia strukturę pektyn zawartych w całym owocu i w efekcie banan z każdym dniem, a na starość nawet z każdą kolejną godziną wiotczeje. Hormon odpowiada także za zmianę koloru owocu z niedojrzałego zielonego na gotową do jedzenia żółć.

Przeciętnie zawartość jednego banana szacuje się na odpowiednik 17% dziennego zapotrzebowania na witaminę C, jedną piątą dawki witaminy B6, 12% wymaganej dawki potasu, a także 8% magnezu. Jeżeli zjeść go ze skórką, wówczas dostaje się dodatkowe porcje witamin B6, B12 oraz magnezu z potasem.

Na jedzeniu całego owocu zyskuje nie tylko człowiek, ale także środowisko. Skórki potrzebują czasu, żeby się rozłożyć (no i w międzyczasie, rzucone byle jak i byle gdzie, mogą stanowić śmiertelne zagrożenie!), badania dają do zrozumienia, że w samych Stanach Zjednoczonych mogą stanowić miliony dodatkowych ton organicznych odpadków. Przed dwoma laty banany były najpopularniejszymi owocami w tym kraju, rocznie zjadano ich 12 mld sztuk.

Specjaliści od kreatywnej kuchni radzą, by ze skórek bananów robić octy, obkładać nimi pieczone mięsa, a nawet by dodawać tę cześć owoców do wody przeznaczonej do podlewania domowych kwiatów. Można ją oczywiście także smażyć, gotować, piec oraz blendować. Przeważnie wystarczy 10 minut jakiejkolwiek obróbki termicznej, by skórka stała się na tyle miękka, żeby można ją było zjeść. Jedzenie całych bananów wydaje się na tyle ekstrawaganckim i nietuzinkowy pomysłem, że znakomicie nadaje się na noworoczne postanowienie. Albo chociaż wyzwanie!

foto: flickr.com


Obserwuj Aleksandra Galewska-Tomańska:

Z wykształcenia muzyk, pedagog i pedagog specjalny. Zainteresowana tym, co dzieje się na świecie, doszukuje się zależności w zachowaniach międzyludzkich i bieżących wydarzeniach społecznych.