Generacja Z – kim są i czego chcą?

Generacja Z – kim są i czego chcą?


„Generacja Z” – te słowa brzmią jak określenie nowego typu robota, ale mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że zna wielu ludzi będących z Generacji Z lub sam do niej należy. Te słowa odnoszą się do młodych ludzi, urodzonych po 1990 roku, dorastających w latach początków kapitalizmu i wśród rozwijającej się technologii i Internetu. Teraz przychodzi ich czas, gdyż osiągają wiek, w którym wkraczają na rynek pracy i zaczynają budować ten świat. Kim są ludzie z Generacji Z i czego pragną dla siebie, społeczeństwa i świata?

Każdy starszy człowiek uważa, że „ta dzisiejsza młodzież” jest mniej wartościowa, bardziej wulgarna i niepokorna. Te same zarzuty padają pod adresem Generacji Z. Ludzie urodzeni po roku 1990 mieli więcej możliwości niż ich poprzednicy. Pojawiły się komputery, sieć i smartfony. To sprawiło, że odchodzą od czytania klasycznych książek i prasy, nie piszą ręcznie listów i komunikują się na odległość bez konieczności szukania ulicznego automatu telefonicznego na żetony. Wydawać się może, że to bardzo dobrze – nowoczesność ma swoje prawa i korzystanie z archaicznych przeżytków nie wnosi nic nowego do rozwoju ludzkości. Niestety każdy kij ma dwa końce i technologiczne zamiłowania Generacji Z mają także negatywne konotacje.

Młodzi ludzie są coraz bardziej zagubieni w realnym świecie, technologia zaczyna upośledzać ich zdolności do interakcji i współpracy. Mimo, że wszędzie mówi się o zacieśnianiu kontaktów oraz budowaniu prężnych i dynamicznych zespołów, to są to jedynie ładnie brzmiące slogany. W Polsce mówi się o trzech generacjach – tzw. Baby Boomers, którzy pracowali po to, aby przetrwać, Generacji Y (urodzonych po roku 1980, którzy żyli po to aby pracować) i Generacji Z, którzy pracują aby żyć. Brzmi to bardzo przyjemnie i nowocześnie, ale jest także powodem rosnącej fali egoizmu, zatracenia postaw altruistycznych i coraz mniej zdrowej konkurencji. Nieco uogólniając, można powiedzieć, że młody człowiek wchodzi na rynek pracy z przekonaniem, że miejsce zatrudnienia musi spełniać jego wszelkie oczekiwania, jego zdanie jest najważniejsze a otoczenie powinno dopasować się do jego potrzeb i marzeń. Oznacza to, że Generacja Z zrobi wszystko by realizować swoje potrzeby – czasami bez względu na koszty czy etykę. Jeżeli praca nie spełnia oczekiwań – natychmiast trzeba ją zmienić, jeżeli partner ma jakieś wady – należy wymienić go na kogoś innego. Kompromisy i lojalność to słowa, które dla Generacji Z są tylko hasłami, dobrze wyglądającymi na ulotkach reklamowych i w bogatym CV. Świat wirtualny nie ma dla nich żadnych tajemnic, ale realne życie zaczyna być coraz mniej zrozumiałe. Jakie jest największe zagrożenie dla ludzi z tego pokolenia? Gdyby przyszedł jakiś kataklizm, który na kilka miesięcy pozbawiłby nas zasilania i dostępu do technologii, prawdopodobnie 90% z tych ludzi nie przetrwałaby z powodu braku podstawowych umiejętności – z braku wiedzy (którą do tej pory czerpali z Internetu), zdolności manualnych (które odchodzą w zapomnienie jako prymitywne) oraz braku zdolności do porozumienia. Można podejrzewać, że sceny które widzimy w niektórych apokaliptycznych filmach, gdzie brutalność i prymitywizm stają się główną siła napędową zniszczonej cywilizacji, mogłyby być najbardziej wiernym odzwierciedleniem takiej rzeczywistości.

Czy to nie jest nadmierne demonizowanie Pokolenia Z? Być może faktycznie to nieco zbyt przekoloryzowana wizja statystycznego młodego człowieka, ale ten zabieg potrzebny jest do tego by zrozumieć, w jaką stronę zmierzamy. Tak, aby nie dopuścić do sytuacji gdy technologia i konsumpcja pozbawiła nas człowieczeństwa.

Sebastian Banasiak 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pokolenie_Z


Zostaw Komentarz