Hello San Francisco ( 5 ) – armeńskie śliwki…


Jest w Kalifornii osada (140 km na północny-wschód od San Francisco). Ona słynle z owoców. Ale jest jeszcze jedna zaleta w tej wsi. Za niewielką opłatą można w ogrodzie narwać, samodzielnie, własnymi rękami , morele, wiśnie, jeżyny. Przyjechałem, zobaczyłem drzewa moreli, ustawione w rzędzie i nazbierałem moreli. Przyznaję, lepszych niż armeńskiem morele, niestety jeszcze nigdzie nie jadłem. Nie bez kozery, po łacinie morele mają nazwę – „armeńskie śliwy „!

Есть поселок в Калифорнии (140 км на северо-восток от Сан-Франциско). Он знаменит своими фруктами. Но есть еще и одно достоинство у этого поселка. За небольшую плату можно в саду нарвать абрикосы, вишни, ежевику своими руками. Приехал, увидел абрикосовые деревья, выстроенные в ряд, собрал абрикосы. Признаюсь, лучше армянских абрикос еще нигде не ел. Недаром, по-латински абрикосы называются „армянская слива”!


Sliwka2


Sliwka9