Historia wędrującej Mony Lisy

 

Znacie ten związek frazeologiczny, że ktoś zachowuje się jak pies ogrodnika? A znacie ze sklepu z odzieżą scenkę, kiedy podchodzicie do wieszaka, którym nikt się nie interesował, zaczynacie żywo przeglądać ubrania i nagle zlatują się panie, które koniecznie TERAZ i TUTAJ muszą właśnie TE ubrania obejrzeć? Im większe wasze zainteresowanie, tym więcej klientek się materializuje. Można do tego dodać sygnał dźwiękowy podany w kierunku koleżanki: „zobacz, jakie to świetne!”.  Bardzo prawdopodobne, że ktoś wyrwie ci bluzkę z ręki.

Podobną historię przeżyła Mona Lisa z obrazu Leonarda da Vinci. Co prawda nie musiała bić się z klientkami w sklepie z ubraniami, ale sama stała się takim łupem, który każdy chciał zdobyć. Dlaczego? Dlatego, że ktoś głośno krzyknął, że to jest „takie świetne!”

Ale od początku.

Portret Lisy Gherardini, żony Francesca del Giocondy, powstawał w latach 1503-1506. Mówi się o nim, że jest najbardziej znanym dziełem sztuki na całym świecie. Ale znanym zaczął się stawać dopiero 21 sierpnia 1911 roku, kiedy to w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął z Luwru.

Następnego dnia, malarz Louis Béroud przyszedł do muzeum i wszedł do sali, w której dzieło wisiało przez ostatnie 5 lat. Musiał być bardzo zdzwiony, kiedy zamiast obrazu znalazł tylko cztery żelazne kołki. Béroud szybko skontaktował się z szefem sekcji strażników muzeum, by poinformować go o zajściu. Stwierdzono, że obraz pewnie został zabrany przez fotografów, by ci mogli wykonać zdjęcia do celów marketingowych. Niestety, trop był niesłuszny. Luwr zamknięto na tydzień, by można było spokojnie przeprowadzić śledztwo.

Pierwsze podejrzenia spadły na znanego nam z lekcji języka polskiego, francuskiego poetę Guillaume’a Appollinaire, który sam sobie nagrabił, nawołując niegdyś do tego, by spalić Luwr. Poeta wylądował za kratami.

Appollinaire twierdził, że jest niewinny, próbował się ratować, wplątując w aferę swojego przyjaciela… Pabla Picasso. Osobiście nie wiem, dlaczego Picasso miałby interesować się malarstwem odwzorowującym rzeczywistość jeden do jednego przy swojej ogromnej wyobraźni i talencie, ale pewnie różne głupie pomysły przychodzą człowiekowi do głowy, żeby jak najszybciej wyjść z więzienia. W każdym razie Picassa również przesłuchano, po czym zwolniono do domu. Guillaume’a też.

Już myślano, że obraz został utracony na wieki, kiedy to po dwóch latach złodziej się odnalazł. Okazał się nim pracownik muzeum, Vincenzo Peruggia. Jego sprytny plan przechwycenia dzieła polegał na tym, że wszedł do muzeum w godzinach otwarcia, schował się do schowka na miotły, przeczekał do momentu, gdy Luwr zamknięto, zdjął obraz i wyniósł go pod płaszczem zanim ponownie otwarto gmach.

Peruggia był patriotą i uważał, że włoskie dzieło powinno znajdować się we Włoszech. Do popełnienia kradzieży przekonał go również przyjaciel, który zajmował się tworzeniem kopii znanych dzieł. Podpowiedział, że wartość reprodukcji wzrośnie, kiedy oryginał nigdy się nie odnajdzie.

Później okazało się, że całą akcję kontrolował niejaki Eduardo de Valfierno, który zlecił Yves Chaudronowi wykonanie sześciu kopii skierowanych na amerykański rynek. Oryginał przez dwa lata pozostawał w Europie, konkretnie – w mieszkaniu Perrugii. Ten, zniecierpliwiony przedłużającą się akcją, postanowił sprzedać obraz zarządcom galerii Uffizi we Florencji. Peruggia, za swoje podejście do rodzimej sztuki został okrzyknięty prawdziwym włoskim patriotą i… zniknął we więziennych lochach na sześć miesięcy za popełnioną zbrodnię.

„Mona Lisa” była wystawiana w całych Włoszech, po czym powróciła do Luwru w 1913 roku.

Po tych wydarzeniach La Gioconda ucierpiała jeszcze kilkakrotnie, między innymi w 1956 roku wandal oblał część płótna kwasem, w tym samym roku ktoś rzucił kamień w kierunku obrazu. Po tych incydentach zastosowano kuloodporną szybę, co pomogło uchronić arcydzieło przed czerwonym sprayem rozpylonym na nie w 1974 oraz przed rzuconą w jego kierunku filiżanką kawy w 2009 roku.

 

 

foto: commons.wikimedia.org

Obserwuj Aleksandra Galewska-Tomańska:

Z wykształcenia muzyk, pedagog i pedagog specjalny. Zainteresowana tym, co dzieje się na świecie, doszukuje się zależności w zachowaniach międzyludzkich i bieżących wydarzeniach społecznych.