Możdżer+Miller+Namysłowski

Możdżer+Miller+Namysłowski


 

Leszek Możdżer jest niekwestionowanym autorytetem dla pianistów, którzy jedną nogą stoją w muzyce klasycznej, a drugą – w rozrywkowej. Wzorem dla osób, które nie zamknęły się na prehistoryczne gatunki muzyczne, tylko próbują odnaleźć się w świecie dźwięków „tu i teraz”. Pianista od lat zaskakuje wciąż nowymi pomysłami – płyta nagrana solo w zakładzie psychiatrycznym, międzynarodowe składy, muzyka do opery, musicali – niby pianista, a jednak człowiek orkiestra.

18.11.2015 roku o godzinie 19:00 na warszawskim Torwarze będziemy mogli podziwiać muzykę Możdżera, który wystąpi w doborowym towarzystwie – razem z nim zagra Marcus Miller, basista, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, oraz Zbigniew Namysłowski – jazzowy człowiek-historia.

Z pewnością czeka nas pierwszorzędna uczta muzyczna.

Miller/Możdżer/Namysłowski to seria (przynajmniej) dwóch koncertów w jednym:
Materiał z płyty „Afrodeezia” w wykonaniu legendarnego amerykańskiego basisty i jego zespołu (Adam Agati – gitara, Louis Cato – perkusja, Alex Han – saksofon, Brett Williams – keyboard, Lee Hogans – trąbka)
plus
Leszek Możdżer prezentujący swoje najciekawsze projekty, w tym na koncertach w Katowicach, Wrocławiu i Gdyni – Dream Team Możdżer/Danielsson/Fresco, który zagra nie tylko największe przeboje, ale też premierowe nowości.
plus
gość specjalny – Zbigniew Namysłowski

Jak doszło do wspólnej trasy Miller/Możdżer/Namysłowski?

W 1978 roku 19-letni Marcus Miller wziął udział w nowojorskiej sesji nagrania napisanego trzy lata wcześniej (już) przeboju Zbigniewa Namysłowskiego „Kujawiak goes funky”. Kompozycja i cała sesja zapadła w pamięci Marcusa do tego stopnia pozytywnie, że 36(!) lat później, na jego własną prośbę, dyrektor artystyczny gdańskiego festiwalu Solidarity of Arts Krzysztof Materna umożliwił ponowne (wspólne z Z. Namysłowskim i L. Możdżerem) wykonanie tego utworu podczas finału widowiska Esperanza+, 16 sierpnia 2014 roku na scenie plenerowej Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku.

Tego samego wieczoru zrodził się pomysł wspólnej polskiej supertrasy Miller/Możdżer/Namysłowski.