Na dzień Dziadka

Na dzień Dziadka


IG

 

 

Mój dziadek Stefan Strojecki (1888-1941), którego… nigdy nie poznałem. Dziadek urodził się w Warszawie. Przed Wielka Wojną ukończył 3 lata medycyny – skorzystał z niewielkiego stypendium, które ufundował pewien nieznajomy (za uratowanie życia przez jakiegoś naszego przodka) dla każdego z rodu Strojeckich, który zechce studiować medycynę. Studia przerwała mu wojna. W 1915 r. ożenił się ze swoją kuzynką Anną Barszczewską i wyjechali do Kijowa, gdzie przeniosło się rosyjskie towarzystwo asekuracyjne, w którym był zatrudniony. Tam urodzili się ich dwaj synowie Zdzisław i Lech – mój ojciec. Po wojnie wrócili do Warszawy. W okresie międzywojennym dziadek pracował w magistracie, początkowo w wydziale zdrowia, a potem w wydziale cenzury (podobno chodząc na żydowskie przedstawienia poznał nawet język jidysz) dzięki czemu często zabierał swoje dzieci na różne darmowe przedstawienia. W okresie jego pracy w magistracie, podobno, z jego inicjatywy powstał park i pomnik gen. Józefa Sowińskiego na Woli. Kilka lat przed wojną przeszedł na przymusową emeryturę. Po wybuch II wojny światowej ponownie pracował w magistracie w wydziale zdrowia, podlegała mu m.in. żydowska Dzielnica Północna. Na początku 1941 r. zachorował na zapalenie ucha środkowego, po trepanacji czaszki, z powodu braku odpowiednich środków dezynfekcyjnych, wdało się zakażenie… Zmarł w marcu. Został pochowany na Cmentarzu Bródnowskim. Niestety jego grób nie zachował się…

 

IG2

 IG4Wesoła pod warszawą. Dziadek ze swoją „bandą”,
od lewej: Zdzisław, Krystyna, Anna i mój ojciec – Lech
(z tyłu widoczny jest jego wózek inwalidzki).
„Banda” urodziła się w przeciągu 5 lat

IG5