Mleko migdałowe napój nie dla małych dzieci


A wracając do tematu diety! Tak, wiem, wiem, ile można… W nieskończoność! Bardzo modne od dłuższego czasu jest zastępowanie mleka krowiego innym rodzajem nabiału do picia. I tak – osoby nie tolerujące laktozy bez problemu mogą już kupić w sklepach mleko pozbawione tego disacharydu, węglowodanu, którego wiele organizmów nie jest w stanie strawić i przyswoić. Wspaniałą wiadomością jest to, że takie przerobione mleko potrafi kosztować tyle, ile kosztuje kartonik tradycyjnego „soku z krowy”.

Jest jednak ruch, który będzie stał z transparentami pod sklepem z mlekiem bez laktozy i demonstrował swój szacunek do zwierząt, bo mleka krowiego przecież nigdy nie wypije. To weganie. Oni zamiast krowiego wypiją mleko migdałowe (tyle dobrego, że weganie nie obrzucą nas jajami, kiedy jednak wybierzemy wersję krowią).

Mleko migdałowe

jest bogate w witaminy z grupy PP, E i B, nie zawiera laktozy ani cholesterolu. Jest także mniej kaloryczne niż tradycyjne mleko.

Jak donosi pismo „Pediatrics” jest jednak młoda osóbka, której mleko migdałowe zaszkodziło.

Pewne 2,5-miesięczne dziecko było karmione standardowym pokarmem przeznaczonym dla dziecka w tym wieku, jednak po zaobserwowaniu u małego rozprzestrzeniającej się wysypki lekarz zalecił zamianę diety na tą bazującą na mleku migdałowym.

Po kilku miesiącach karmienia niemowlęcia zaczęto obserwować niepokojące zmiany. W wieku 11 miesięcy zauważono zmniejszoną chęć interakcji z otoczeniem, widać było również, że poruszanie kończynami sprawiało małemu ból. Po dokładnym prześwietleniu i zbadaniu dziecka stwierdzono pęknięcia w kościach kończyn oraz kręgosłupa oraz szkorbut wynikający ze znacznego niedoboru witaminy C.

Natychmiastowo zalecono dietę bogatą w witaminy o związki odżywcze potrzebne, by organizm mógł się zregenerować. Podawano dziecku owoce, warzywa i mięso. Po trzech miesiącach poziom witaminy C unormował się, a kości kończyn dolnych wzmocniły, dzięki czemu mały zaczął normalnie (jak na swój wiek) chodzić.

Powyższy przykład pokazuje, że przy tak małych dzieciach lepiej nie eksperymentować z dietą – lekarze oczywiście zalecają mleko matki jako najbardziej wartościowe dla ekstremalnie szybko rozwijającego się niemowlęcia.

milk

Sobota, imieniny Kota.

 

 

foto: flickr.com, pixabay.com


 

Obserwuj Aleksandra Galewska-Tomańska:

Z wykształcenia muzyk, pedagog i pedagog specjalny. Zainteresowana tym, co dzieje się na świecie, doszukuje się zależności w zachowaniach międzyludzkich i bieżących wydarzeniach społecznych.