NIECH SIĘ ŚWIĘCI 1 MAJA !

opublikowane w Najnowsze Wpisy, Regionalia | 1

 

1maja3


 

 

Mamy długi majowy weekend, który wielu z nas poprawił humor a tym co odpoczywają na tzw „łonie natury” zregeneruje nadwyrężone pracą, bądź… jej brakiem – psychikę.

Wielu z nas już zapomniało lub nie chce wiedzieć, albo po prostu nie wie, czemu zawdzięczamy to majowe świętowanie. A na pewno wielu nie zna podłoża historycznego i społecznego tych dwóch świąt, tj, 1-go Maja – Święta Ludzi Pracy i 3-go Maja, rocznicy uchwalonej w 1791 roku, polskiej demokratycznej konstytucji, na której wzorowały się ustalając swą ustawę zasadniczą, demokratyczne państwa świata.

Paradoksem jest, iż ta nasza 3-cio majowa Konstytucja nie uratowała nas samych Polaków, naszego państwa przed dziejowym nieszczęściem, prawie dwu wiekowego niebytu w zaborach.

Wydawać się może, że te dwa święta są od siebie, historycznie i ideowo różne, o ile tak jest to ta różnica jest pozorna, bowiem hasła równości i sprawiedliwości społecznej zawarte w przesłaniach tej Konstytucji i w jej polskich następczyniach gwarantują jeden z podstawowych owoców demokracji tj. pracę, o którą jako drogi do zapewnienia godnej egzystencji, nie mówiąc dobrobytu, walczyły i niestety nadal walczą w morzu polskiego bezrobocia tysiące pozbawionej jej Polaków w tym znaczny odsetek Kaszubów.

O ważności tych świąt świadczy również i to, że Kościół katolicki w tych samych dniach ustanowił prawie o tej samej tożsamości i społecznej treści święta liturgiczne, mianowicie pierwszomajowe jako dzień Świętego Józefa –  rzemieślnika-robotnika, oraz trzeciomajowe jako święto Matki Boskiej Królowej Polski.

Także na Kaszubach, wśród naszego Ludu Kaszubskiego, pomimo, zdawałoby się, jego duchowego wyciszenia, powodowanego być może za przyczyną bliskiego obcowania z przyrodą i natura, te święta mają tu także swoją moc i wymowę. Oczywiście, zwłaszcza powszechniej są obchodzone te święta „kościelne”, ale i to 1-wszo majowe-proletariackie, ma także społeczne uznanie. Dlaczego? Bo ono gloryfikuje i wyraża tęsknotę i potrzebę pracy, której tu zawsze u Nas na Gochach brakowało i nadal brakuje. Co powodowało i nadal powoduje określoną biedę, oraz zacofanie wzbudzające nie tylko określone społeczne emocje, ale przede wszystkim trwająca do dziś głodowa emigrację „za chlebem”.

Tej prawdy nie można ukryć ani jej się wstydzić, bo brak pracy i bieda towarzyszą nam Gochom i Zaborakom od dawna. Stąd już przed wojną z tego naszego, jednego z polskich „kątów” biedy, bezrobotni nielegalnie przekraczali pobliską granice i udawali się do Niemiec szukając tam pracy.

A że było w tym względzie tak źle potwierdziła zorganizowana 27 kwietnia 1938 roku przed Zarządem Gminy w Lipnicy demonstracja około 300-tu osób z okolicznych wsi żądających pracy lub paszportów na wyjazd do pracy w Niemczech. Podobne,ale dużo gwałtowniejsze demonstracje z tego samego powodu odbyły się także 16 maja 1938 roku w Chojnicach.

Od tamtego czasu wspomnianych demonstracji mineło już przeszło 60 lat. W miedzy czasie nastąpiły zmiany pokoleniowe, a także trzykrotne ustrojowe w tym jedna, okupacyjna. Po tych latach różnych doświadczeń i pozostawiania niemalże w tym samym miejscu rozwoju ekonomicznego, stoimy dzisiaj” przed drzwiami” wspólnoty gospodarczej Unii Europejskiej, licząc, że może tym razem uda się nam przekroczyć próg i trafić do pełnej społeczno-ekonomicznej szczęśliwości Arkadii…

O B Y !!! – czego nam wszystkim życzę.


 

Patron 2


Święty Józef w tradycji ludowej
Przewodnik Katolicki
 1 maja – świętem św. Józefa Robotnika
Święty Józef, Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny oraz Opiekun Pana Jezusa, jest najważniejszy wśród wszystkich świętych Pańskich. Kościół obchodzi jego uroczystość 19 marca, mimo trwającego Wielkiego Postu. Od 1621 r. jest to święto obowiązujące. W 1870 r. papież Pius IX ogłosił św. Józefa patronem Kościoła. Natomiast w 1955 r. Pius XII ustanowił dzień 1 maja świętem św. Józefa Robotnika.Według tradycji, św. Józef zmarł 19 marca w ramionach Jezusa i w obecności Maryi. Z uwagi na jego spokojną śmierć jest czczony jako patron dobrej śmierci. Jako Oblubieniec Maryi i Opiekun małego Jezusa, troszczący się o codzienny byt swych najbliższych, stał się św. Józef opiekunem rodzin, natomiast ze względu na fach, którym się trudnił, został patronem rzemieślników, zwłaszcza parających się obróbką drewna, a więc cieśli, stolarzy i drwali.

Szczególna cześć

Lud polski, który zawsze otaczał św. Józefa szczególnym uwielbieniem, poświęcił mu wiele miejsca w modlitwach i pieśniach. Wizerunki świętego, ukazujące go z Jezusem na ręku lub w zaciszu domowego ogniska, przy warsztacie stolarskim i w obecności Maryi przy kądzieli, należały do bardzo popularnych w chatach wiejskich. Uroczyste wspomnienie, św. Józefa, przypadające 19 marca, pokrywało się z czasem przygotowań do wiosennych prac polowych. Znalazło to oddźwięk w przysłowiu ludowym: „Święty Józef Oblubieniec otwiera wiośnie gościniec”. Jego święto było dla ludności wiejskiej czasem istotnym przy wyznaczaniu terminu rozpoczęcia wiosennych siewów. „Na świętego Józwa przez pole bruzda”, mawiano na wsi i sposobiono się do prac na roli. Na ziemi chełmińskiej, jak podaje ks. Władysław Łęga, chłopi przeorywali ziemię nawet wtedy, gdy leżał na polu śnieg. Orka nabierała wówczas znaczenia symbolicznego. Różnie jednak rozpoczynano pierwsze siewy. Stare przysłowia mówią, by w wigilię św. Józefa siać koniczynę, której nasiona uchodziły za „ziarno św. Józefa”.

Święty Józef groch siać każe

Według legendy, święty podarował je chłopcu, który nie miał czym karmić inwentarza. W tym czasie wysiewano także groch, do czego ponaglało przysłowie: „Uważajcie gospodarze, święty Józef groch siać każe”. W centralnej Polsce istniało ponadto przekonanie, aby przed 19 marca siewu nie rozpoczynać, bowiem: „Przed Józefem siew – Pana Boga gniew, ale już od Józefa z owsa może być pociecha”. Inne przysłowia zawierały konkretne rady, z których mogli skorzystać rolnicy, np.: „Jak na świętego Józefa chmurki, to sadź ziemniaki gdzie górki, a jak pogoda, to sadź gdzie woda”.

Tradycyjnie w całej Polsce w wigilię św. Józefa naprawiano bocianie gniazda, by zrobić miejsca lęgowe dla tych powszechnie szanowanych ptaków. Ich obecność na wiejskich strzechach miała przynosić domostwom szczęście. Na koniec dodajmy, że mieszkańcy niektórych rejonów Pomorza pokładali w św. Józefie nadzieję na pomoc w odnajdywaniu zagubionych przedmiotów.

Kult św. Józefa

Kult św. Józefa rozwinął się w Polsce szczególnie mocno po cudownej koronacji obrazu Świętej Rodziny z kolegiaty kaliskiej (1796 r.), a nasilił się po uroczystych obchodach stulecia tego wydarzenia, co przyczyniło się do popularyzacji łaskami słynącego wizerunku. Co ciekawe, mimo że przedstawia on Świętą Rodzinę, jest określany przez większość pielgrzymów jako obraz św. Józefa.

W ikonografii św. Józef przedstawiany jest zwykle z Dzieciątkiem Jezus na ręku i lilią w dłoni lub dodatkowo z narzędziami ciesielskimi. Jego atrybutami są: węgielnica, piła, siekiera i cały warsztat stolarski, ale także bukłak na wodę, miska z kaszą, kij wędrowny i kwitnąca różdżka. Najpopularniejsze przedstawienia św. Józefa w sztuce to ewangeliczne sceny z życia Świętej Rodziny: „Boże Narodzenie w stajence”, „Ucieczka do Egiptu”, „Jezus pomagający Józefowi w pracy” czy tematy oparte na apokryfach i tradycji, np. „Śmierć św. Józefa”. Osoba św. Józefa pojawia się także w kolędach i kantatach bożonarodzeniowych oraz innych popularnych pieśniach religijnych.

Krystyna Pawłowska

http://www.katolik.pl/swiety-jozef-w-tradycji-ludowej–,23451,416,cz.html