Ordery dla Beatlesów


Dokładnie pół wieku temu brytyjska królowa wręczyła Ordery Imperium zespołowi, który po dziś dzień uchodzi za wzorcowy przykład muzyki rozrywkowej.

Ceremonia rozpoczęła się o 11:00 przed południem w Pałacu Buckingham. Wyczytano kolejno: George’a Harrisona, Johna Lennona, Paul McCartneya i Ringo Starra. Elżbieta II była podobno bardzo miła dla Beatlesów, żartowała i pytała, czy mieli ostatnio dużo pracy. Podobno muzycy mieli ze zdenerwowania wypalić nawet w królewskiej toalecie skręta, jednak po latach przyznawali, że chodziło tylko o papierosy.

Nadanie muzykom prestiżowego odnaczenia wzbudziło wiele kontrowersji. Zespół był znany na całym świecie, podbijał z powodzeniem rynek amerykański, jednak Order Imperium uchodził za wyróżnienie przyznawane głównie wojskowym za wybitne osiągnięcia podczas wojen. Zaliczenie do tego grona osób z całkowicie innej branży wywołało niedowierzanie. Zdarzało się nawet, że uhonorowani zwracali order jako wyraz niezadowolenia z decyzji królowej.

John Lennon twierdził, że wyróżnienie dla niego i kolegów ma więcej sensu, ponieważ po latach nagradzania żołnierzy za zabijanie ludzi, tym razem wreszcie ordery wręczono tym, którzy robią wszystko, by innych zabawić. Dość szybko jednak zmienił zdanie i odesłał Elżbiecie II swój krzyż. Zrobił to po 4 latach i niecałym miesiącu, dokładnie 25 listopada 1969 roku. W krótkim liście dołączonym do odznaczenia napisał, że robi to, bowiem nie zgadza się na brytyjską politykę wobec Nigerii, popieranie przez Londyn wojny w Wietnamie oraz… ze względu na to, że jego wydany wówczas wraz z żoną Yoko Ono utwór (chodziło o „Cold Turkey”) spada na listach przebojów. Po latach Lennon przyznał, że żałuje swojej decyzji.

foto: http://host.madison.com/

Obserwuj Aleksandra Galewska-Tomańska:

Z wykształcenia muzyk, pedagog i pedagog specjalny. Zainteresowana tym, co dzieje się na świecie, doszukuje się zależności w zachowaniach międzyludzkich i bieżących wydarzeniach społecznych.