Posadź drzewo przez internet

Posadź drzewo przez internet


Co jest potrzebne do sadzenia drzewa? Łopatka i nawóz to już przeżytek, teraz przyda się smartfon i odpowiednia aplikacja

W Gdańsku przy pomocy Banku Nasadzeń Drzew (w skrócie BAND) wystarczą 3 kliknięcia, by proces sadzenia został uruchomiony. Wszystko odbywa się przy jak najmniejszym nakładzie wysiłku dla obywatela. Wystarczy wejść na stronę akcji, wybrać miejsce na interaktywnej mapie miasta, gdzie chcielibyśmy własne drzewo oglądać, następnie wypełniamy formularz i czekamy na kontakt z Urzędu Miasta. Specjaliści sprawdzą, czy dodanie do krajobrazu kolejnego zielonego obiektu jest możliwe i odpowiedzą na nasze zgłoszenie. Do tej pory zasadzono w ten sposób 285 drzew.

Na skorzystanie z BANDu nie trzeba nic płacić. Aplikacja rewanżuje się za ekologiczne intencje ciekawostkami o pielęgnacji drzew. Akcja ruszyła od jesieni, wybierać można spośród 14 różnych gatunków drzew i krzewów, takich jak m.in. dąb, głóg, dereń czy forsycja. Korzyści z nowych zazielenionych terenów są nieocenione, a przy okazji każdy może poczuć się współtwórcą otaczającego go krajobrazu.

Nawet niewielkie drzewo jest w stanie wyprodukować w ciągu roku 118 kg tlenu. Człowiek zużywa w tym samym czasie ok. 176 kg. W mieście zieleń przydaje się dodatkowo jako środek na usuwanie z gleby substancji niepożądanych jak metale ciężkie, a z powietrza zawieszonych pyłów, czyli enigmatycznych PM, cząsteczek, których nadmierne stężenie prowadzi do powstawania smogu.

Środki na projekt „BAND” pochodzą z Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Strona akcji podpowiada, że przy sadzeniu nowych drzew przydają się także pieniądze od inwestorów, którzy w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej usunęli kolidujące drzewa i krzewy. Wystarczy zatem chwila, by przyczynić się do poprawy jakości miasta. Można spróbować posadzić w ten sposób choć jedno drzewo. Przy zwiększających się anomaliach klimatu (obecny rok jest najcieplejszym w historii pomiarów) każdy sposób dbania o ekologię będzie się liczył.

foto: flickr.com