Rybka rozpozna twarz

Rybka rozpozna twarz


Dla naukowców umysł zwierząt ciągle stanowi zagadkę. Wiadomo, że najinteligentniejsze są małpy, największym przyjacielem człowieka jest pies, kot to kosmita, który przybył na Ziemię i ubrał na siebie futerko dla niepoznaki, a rybki są żywą roślinką – ładnie wyglądają i trzeba je regularnie podlewać.
Myli się jednak ten, kto rybek nie traktuje poważnie. Prekursorem podejścia do ryb z szacunkiem był A’Tomek. Pamiętacie zapewne, jak ten mały człowieczek stworzony przez Papcia Chmiela musiał wyprowadzić na spacer Grubcia. Romek i Tytus dziwili się, że zwierzę nie szczeka. Okazało się, że A’Tomek w torbie niesie rasowego karpia, którego wraz z babcią tak pokochali, że ryba przeżyła swoje pierwsze święta rodzinnie.

t1 t2 t3


Profesor Masanori Koda z uniwersytetu w Osace wraz z kolegami prowadził eksperyment, którym dowiódł, że rybki, zwierzęta stadne i przestrzegające hierarchii w grupie, potrafią rozpoznawać znajome osobniki po „twarzy”. Ostatnie badania opublikowane w amerykańskim serwisie PLOS One (plosone.org) wskazują, że rybki są w stanie rozpoznać znajomego po twarzy (charakterystycznym ubarwieniu) i budowie ciała. Naukowcy pokazali cztery zdjęcia, na których znajdowały się rybki w różnych konfiguracjach – znajoma twarz i inne ciałko, znajome ciałko z inną twarzą, rybka nieznajoma i rybka znajoma. Zwierzątko przyglądało się nieznajomemu dłużej i z większej odległości.
Badania wykazują, że rybki są w stanie rozróżniać kolorowe wzorki na głowach innych osobników, a także rozpoznawać obce osobniki w stadzie.

Moja rada zatem jest taka – jeśli w święta planujecie przynieść do domu karpia i potem samodzielnie się nim zająć, nie każcie mu długo na siebie patrzeć, bo może być mu przykro. Albo pozwólcie mu żyć – może kiedyś na spacerze pozna swoją przyszłą żonę, tak jak Grubcio.

 

 

foto: Tytus, Romek i A’Tomek – Księga I – Tytus harcerzem, flickr.com