Sen –  kołysanka, słodkich snów

Sen – kołysanka, słodkich snów

 

Miej zawsze jeden Kapelusz więcej, niż Twoja Koleżanka!!!

esklep02

Zdarza Wam się zasnąć w operze, filharmonii czy w teatrze? Albo chociaż przysypiać? Jestem pewna, że każdemu przydarzyło się to choć raz. A znacie to uczucie, kiedy jesteście u kosmetyczki, w tle gra muzyka relaksacyjna, a wy resztką sił powstrzymujecie się, żeby nie zasnąć? Trochę głupio tak nagle wyłączyć się podczas zabiegu, który może trwać maksymalnie ze 30 minut. Jeszcze gorzej, gdy drzemka napadnie w teatrze. Jeszcze gdybyśmy przysnęli dyskretnie, ale co ma zrobić taki chrapiący, zmęczony fan muzyki klasycznej?

Dotychczas bez zażenowania i poczucia wstydu przy dźwiękach muzyki klasycznej mogliśmy zasnąć jedynie w swoim własnym domowym zaciszu. Już niedługo będzie można zrobić to publicznie! I bez zażenowania.

Ale po kolei.

Sen

Max Richter skomponował muzykę, która pozwoli nam zwolnić w pędzącym wciąż bardziej i bardziej świecie. Płyta zatytułowana „Sleep” zawiera 31 kompozycji – najkrótsza trwa 2 minuty i 47 sekund, a najdłuższa 33 minuty i 47 sekund, a w sumie wszystkie dają nam 8 godzin, 24 minuty i 21 sekund muzyki! Dlaczego akurat tyle? Richter twierdzi, że sen jest coraz częściej towarem luksusowym. W zabieganym świecie nie mamy czasu na odpoczynek, a do tego dochodzi coraz więcej osób dotykający problem bezsenności. 8 godzin z niewielkim hakiem to optymalny czas potrzebny na regenerację.

Muzyka z płyty „Sleep” to jedna długa kołysanka, skrzyżowanie minimalizmu z elektroniką.  Co ciekawe, kompozytor konsultował się z neurologami i uwzględnił fazy snu, żeby muzyka jak najlepiej oddziaływała na nasz mózg, podczas gdy my smacznie sobie śpimy.

Inspiracją dla napisania muzyki był częściowo Jan Sebastian Bach ze swoimi „Wariacjami Goldbergowskimi” napisanymi dla niemieckiego hrabiego cierpiącego na bezsenność.

Płyta, która premierę miała 4 września 2015 roku, nagrywana była w Londynie i Nowym Jorku, a miksowana w Berlinie. Za całość odpowiada znana na całym świecie wytwórnia Deutsche Grammophon.

A wracając do możliwości bezkarnego ucięcia sobie ośmiogodzinnego komara –  będziemy mieli taką możliwość? Otóż płyta w całości została odegrana w Berlinie przez orkiestrę, zamiast krzeseł zostały wystawione łóżka zaścielone specjalnie dla przybyłych słuchaczy. Cały koncert rozpoczął się o północy, a zakończył po ponad ośmiu godzinach.

Wytwórnia przygotowała także „Sleep” w wersji skróconej, trwającej jedynie godzinę. Oba nagrania zostały wydane w tym samym dniu.

 

foto: pixabay.com

Zostaw Komentarz