Hello San Francisko – Soviet Problem

S_1009925_10206915603861043_5337537631911101292_n

Rok 2016 przywitałem na wesoło i z zapałem. W kręgu rodziny i bliskich. Następnego dnia z młodszym wnukiem wyleciałem do San Francisco.
8 stycznia w dzień planowałem wrócić do Los Angeles, żeby wieczorem zdążyć na jubileusz utalentowanego syna mojego przyjaciela. Ale w te dni za namową lekarzy musiałem przejść ciężki zabieg, podejrzewali oni „coś strasznego”. Co prawda niczego „strasznego” nie było, ale po zabiegu zaczęły się jakieś bolesne powikłania. Na dodatek, nie wiem dlaczego, na wskroś się przeziębiłem i przybyłem z wnukiem do Los Angeles cały zakatarzony i pokryty potem. Zjawić się w takim stanie na jubileuszu, gdzie zebrał się cały młody kwiat Hollywood, byłoby skrajną nieprzyzwoitością. Do 13 stycznia leżałem przewracając się w łóżku
i tegoż dnia powoli udałem się samochodem z powrotem do San Francisco. W połowie drogi postanowiłem coś przegryźć w restauracji Harris Ranch – najlepszym „mięsnym” zakładzie w Kalifornii. Tutaj znowu spotkałem znane zdjęcie rysaka* imieniem „Radziecki problem”.** Mój artykuł o tym koniu kilka lat temu opublikowano w Moskwie. Opisałem w nim „historię tego konia”. Do czego zmierzam? Czy moje styczniowe przygody nie przypominają „Radzieckiego problemu” z jego nieoczekiwanymi zakrętasami? Nie, „życie według planu” nie istnieje!
Raphael Hakopdjanian

Tłum. z j. rosyjskiego: Jewgienij Liszczuk

*rysak – koń przyuczony do bardzo szybkiego kłusa, używany głównie do wyścigów w zaprzęgu; kłusak  /SJP/

**Radziecki Problem – California, Koń Roku 1994. Klacz, która wygrała 15 z 20 startów z powodu choroby i starości została, niedawno, poddana eutanazji. Pochowana w miejscu urodzenia na Harris Farms, w pobliżu swojego ojca, Moscow Ballet.

Harris-Ranch-Restaurant

Harris Ranch Restaurant2016 год я встречал весело и задорно В кругу родных и близких. На следующий день с младшим внуком вылетел в Сан-Франциско. 8 января, днём планировал вернуться в Лос-Анджелес, чтобы вечером попасть на юбилей талантливого сына моего друга. Но в эти дни по настоянию врачей пришлось пройти тяжелую процедуру, они подозревали „нечто страшное”. Правда „страшное” обошлось, но после процедуры начались какие-то болевые осложнения. Вдобавок, неизвестно почему, вдрызг простыл и прибыл с внуком в Лос-Анджелес весь в соплях и поту. Появляться в таком виде на юбилее, где собрался весь молодой цвет Голливуда, было бы в высшей степени неприлично. Провалялся до 13 января в постели и в тот же день медленно на машине направился обратно, в Сан-Франциско. На полпути решил перекусить в ресторане Harris Ranch – лучшем „мясном” заведении Калифорнии. И тут вновь встретил знакомую фотографию рысака по имени „Советская проблема”. Мою статью об этом коне несколько лет тому назад опубликовали в Москве. Там я и изложил „историю этой лошади”. Так к чему все это? Разве мои январские приключения не напоминают „Советскую проблему”, с её неожиданными выкрутасами? Нет „плановой жизни”, нет!