Romans w Internecie to nie zdrada… ?

Romans w Internecie to nie zdrada… ?


Romans w Internecie to żadna nowość. Od początku istnienia Internet był miejscem spotkań osób, które pragną poznać kogoś wartościowego i godnego uczucia. Strony randkowe, portale społecznościowe, chat-roomy – wszystkie pełne są miłości, flirtów i czułych słówek stukanych na klawiaturach komputerów oraz telefonów. Możliwość romansowania on-line nikogo nie dziwi, ale pozostawiamy ją jako opcję dla singli. Co jednak z osobami, które nie są samotne? Czy flirt przez okienko komunikatora to zdrada?

Wydawać by się mogło, że odpowiedź jest jednoznaczna. Jeżeli ktoś znalazł już swoją połówkę, ale mimo to aktywnie prowadzi słodkie rozmówki z inną osobą przez sieć, to słowo „niewierność” samo ciśnie się na usta. Niemniej jednak wielu internetowych bywalców wcale tak nie uważa i stwierdza, że flirt przez sieć to nic złego. Jak pojmować zatem cyfrowy romans?

Zdrada w sieci – skala zjawiska

Nie znamy dokładnych statystyk, które powiedziałyby nam ile jest mężów i żon, które romansują w sieci. Wiemy za to, że badania ujawniają ilość podobnych flirtów w pracy. W ankietach aż siedemnaście procent respondentów przyznało się do tego, że miało miłosną przygodę w swojej firmie. Można zatem powiedzieć, że co szósty małżonek dopuścił się zdrady! W obliczu takiej skali zjawiska musimy zadać sobie pytanie, czy faktycznie otaczają nas sami wiarołomcy, czy może platoniczny romans jest po prostu pewnym rodzajem wentyla bezpieczeństwa dla naszych uczuć i potrzeb? 

Zapraszamy do nowo otwartego butiku Porthos Helen Moda styl, elegancja i przystępne ceny.

Flirt w Internecie – zdrada czy przyjaźń?

Temat jest bardzo trudny z kilku względów. Niezwykle skomplikowaną sprawą jest ustalenie granicy, która jasno oddziela niewinny flirt od zdrady. Czy dopiero kontakty fizyczne są realnym wyznacznikiem problemu? Ta kwestia jest zupełnie inaczej postrzegana przez kobiety i mężczyzn. Panowie znacznie częściej traktują takie praktyki jako zwykłą przyjaźń lub nic nie znaczącą zabawę. Panie wykazują się nieco mniejszym zrozumieniem i większość z nich uważa, że nawet czuła wymiana zdań z koleżanką jest poważnym naruszeniem zasad. Gdzie leży prawda?

Prawda jak zawsze wygodnie rozsiądzie się po środku. Czy można kogoś zdradzić przez Internet? Z pewnością można – czasami nawet zwykła rozmowa może z czasem przerodzić się w coś nad czym tracimy kontrolę i chcąc nie chcąc wpaść można w pułapkę swoich namiętności oraz niezrealizowanych pragnień. Czy jednak każdy komplement, który prawimy innemu mężczyźnie lub kobiecie jest wystarczającym powodem do tego by używać tak ciężkich słów jak „niewierność” lub „skok w bok”? Zdecydowanie trzeba sprawę bardzo dokładnie przeanalizować i zrobić osobisty „rachunek sumienia”. Piękne słowa, komplementy, uznanie i chęć przebywania z drugą osobą nie są rzeczami zarezerwowanymi jedynie dla miłości – to także wyjątkowo cenne przymioty przyjaźni. Jeżeli zatem przyłapiemy naszego męża, żonę, narzeczonego lub narzeczoną na długich rozmowach z inną kobietą lub mężczyzną warto wprost spytać o to co łączy tą dwójkę ludzi. Być może komplementy to jedynie oznaka sympatii i szacunku?

Sebastian Banasiak 

Esklep