Warsaw Summer Jazz Days 2015 (1) – Okiem Muszkietera Jazzu Krzysia  Bielickiego!

Warsaw Summer Jazz Days 2015 (1) – Okiem Muszkietera Jazzu Krzysia Bielickiego!

opublikowane w Klub Muzyki, Najnowsze Wpisy | 0

Foto: Krzysztof Bielicki.

Nils Petter Molvaer – trąbka + najlepsza dubowa sekcja na świecie Sly Dunbar – perkusja i Robbie Shakespeare – bas.

Pozwólcie Państwo, że przybliżę Wam sylwetki tej grupy muzyków poprzez  opracowanie WSJD. Cytuję:
„Nils Petter Molvaer to norweski trębacz, kompozytor i producent zajmujący się wieloma gatunkami muzycznymi – od jazz, przez ambient i break-beat, po hip hop i rock. To co łączy te gatunki w jego wykonaniu to niewątpliwe przemyślenie ich od nowa i nadanie im zupełnie innego wymiaru o niesamowitej intensywności.

Niespotykana łatwość z jaką radzi sobie z często przeciwstawnymi sobie gatunkami nakłoniła go do zainteresowania się zarówno muzyką akustyczną jak i elektroniczną. Jako gość na takich albumach, niczym kameleon potrafi się przystosować pod zupełnie inne kolory i barwy muzyki i nadać im zupełnie innego wymiaru. Podczas gdy grał w zespole Masqualero, Nils został przedstawiony Manfredowi Eicherowi, który zaprosił go do wydania swojego materiału w ECM. Nils nagrał tam wiele klasycznych płyt z takimi artystami jak Robyn Schukowsky, Marilyn Mazur, Sidsel Endresen czy wreszcie Jon Balke i jego Oslo 13. Pomimo tego, Nils pragnął czegoś innego, zarówno w kwestiach kompozycji jak i techniki gry na trąbce.

Jego marzeniem był sposób gry, który potrafi stopić lodowce ale i zamrozić pustynię, ukazać wielki tłum, ale i totalną pustkę, rytm, który potrafi się zgubić ale zawsze wraca. Takie brzmienie to indywidualny sposób gry Nilsa, zainspirowany poezją o skandynawskiej naturze, licznymi kalkulacjami i dokonaniami Milesa Davisa i Jona Hassella. Ale pomimo tych inspiracji, Nils jest przede wszystkim sobą – postacią przy której zapominamy, że tak naprawdę jest on po prostu trębaczem”.

 

JAZZ2n

Jazz perkusja1

Sly Dunbar – drums, Robbie Shakespeare – bass, Nils Petter Molvaer – trumpet, Eivind Aarset – guitars, Vladislav Delay – live sampling/keyboards

„Perkusista Sly Dunbar wraz z basistą Robbiem Shakespearem, zyskali światowe uznanie jako jeden z najbardziej rytmicznych i innowacyjnych zespołów reggae, znanych po prostu jako Sly & Robbie. We dwójkę użyczyli swoich umiejętności aby współtworzyć jedne z najważniejszych sesji reggae i nagrywać równie ważne płyty lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, także z zespołami rockowymi. Dunbar nagrał też wiele albumów solowych.

Pasja Slya do bębnów zaczęła się w młodości, kiedy to zaczynał od budowania prostych zestawów perkusyjnych z pustych puszek. W wieku 15 lat, zaczął grać na prawdziwej perkusji wraz ze swoim pierwszym zespołem, the Yardbrooms; Po zrezygnowaniu ze szkoły i krótkiej przygody z pracą dzienną, zdecydował się skoncentrować na muzyce.

Dołączył do zespołu Davea i Ansell Collins, którzy zaprosili szesnastolatka na ich album “Double Barrell” wydany w 1969. Na początku lat 70, po sesjach z Mighty Diamonds i I-Roy, Dunbar spotkał Robbiego Shakespeare na sesjach prowadzonych przez producenta Bunnego Lee. Od razu zyskali do siebie sympatię, co skończyło się otwarciem wspólnej wytwórni Taxi Records w 1974. Służyła im aby promować siebie jako duet produkcyjny i sekcję rytmiczną. Szybko zyskali reputację przez zaproszenia do wspólnej gry od takich tuz jak Bob Marley, Jimmy Cliff czy Burning Spear. Pomimo renomy tych muzyków, prawdziwy sukces spotkał ich przez zaproszenie Petera Tosha, który skorzystał z ich zespołu jako sekcji rytmicznej na albumie “Legalize It” i zaprosił na dwuletnią trasę koncertową. W połączeniu z wieloma uznanymi wydawnictwami spod szyldu Taxi Records, bez wątpienia można uznać, że Sly & Robbie osiągnęli sukces.

W trakcie tego okresu, Sly wydał kilka albumów solo w tym “Simply Sly Man” (1976), “Sly, Wicked and Slick” (1977). Pierwszy oficjalny materiał wydany przez duet to “Sly and Robbie Present Taxi” (1981). Następcą tego był ostatni do tej pory solowy album Slya “Sly-Go-Ville.” Pomimo tego nie odpuścił pracy w duecie. Wydali wiele wartych uwagi albumów, część wydanych jedynie na Jamajce, jak chociażby “Rhythm Killers” (1987) czy “Dubs for Tubs: A Tribute to King Tubby” (1990), które zademonstrowały przejście gatunkowe z reggae do dubu. Oczywiście nie przestawali grywać jako muzycy sesyjni dla innych wykonawców, takich jak Black Uhuru, Grace Jones, Mick Jagger, Herbie Hancock czy Bob Dylan.

Dunbar kontynuował pracę z Shakespearem w latach dziewięćdziesiątych, po raz kolejny zmieniając swój styl na bardziej dancehallowy, aby przywrócić reggae popularność. Pracowaili wtedy również z amerykańskimi rapperami nad albumem “Silent Assassin” 

Wczoraj grali na WSDJ. Było podobnie, tylko nagłośnienie nie dorównywało.

Sly & Robbie meets Nils Petter Molvaer @ Jazz Baltica 2015

„Eivind Aarset to gitarzysta z unikatową wizją, która korzysta ze wszystkich aspektów różnych gatunków muzyki, sam nie rezygnując przy tym ze swojego niezaprzeczalnego indywidualizmu i kunsztu instrumentalnego. Jego debiut jako lider zespołu w Jazzland Recordings został opisany przez New York Times jako “jeden z najlepszych elektryczno jazzowych albumów po Milesie,” stawiając tym wysoką poprzeczkę, której Aarset zawsze podołał, zarówno w studiu, jak i na koncertach.

Jako jeden z najbardziej wziętych norweskich gitarzystów, Eivind Aaset pracował między innymi z Jonem Hassellem, Davidem Sylvianem, Billem Laswellem, Janem Garbarkiem, Paulo Fresu, Marilyn Mazur, J. Peterem Schwalmem, Mikem Manieri, Marciem Ducretem, Michelem Benitas Ethics, Martux-M, Stefano Battaglia, Michele Rabbia, Talyin Singh czy Andym Sheppardem. Był członkiem zespołu Nilsa Pettera Molvaera (pojawiając się na wszystkich jego albumach, wliczając w to pierwszy głośny album “Khmer” i “ER”, zwycięzce wielu nagród branży). Współpracował również z Dhaferem Youssefem, zarówno na scenie, jak i w studio.

Muzyczna świadomość Aarseta narodziła się w wieku 12 lat, kiedy po raz pierwszy usłyszał Jimiego Hendrixa. “Wziąłem się za gitarę jak tylko go usłyszałem,” wspomina z uśmiechem. “Kupiłem używaną kopię jego albumu i to wystarczyło. Później zacząłem się wgłębiać w muzykę Deep Purple, Black Sabbath, Santany i Pink Floyd. Następnie mój brat pokazał mi Milesa Davisa, the Mahayishnu Orchestra, Weather Report i Return to Forever. Po jakimś czasie, zacząłm się wgłębiać w dźwięki wytwórni ECM i muzykę Jana Garbarka, czy Terje Rypdala, który był moją gigantyczną inspiracją. Później wróciłem do heavy metalu, co było fantastycznym doświadczeniem, dopóki nie zdałem sobie sprawy, że codziennie jestem wkurzony! Przestałem i stałem się muzykiem sesyjnym.

Jako część zespołu Ab & Zu, stworzył wyjątkowy styl gry i brzmienie, które później rozwinął w zespole saksofonisty Bendika Hofsetha. Jednak to współpraca z Bugge Wesseltoft i Oslo Jazz Underground skrystalizowała formę, której szukał. “To co zaczęło moje zainteresowanie muzyką to hipnotyczne rytmy i wolność jaką w niej widziałem. W tym co robię nie ma granic i tradycji, sam mogę takie tworzyć i nimi manipulować w miarę potrzeby. Rytm jest najważniejszym elementem tej muzyki, swego rodzaju krajobrazem przez, który przemierza solista. To nowatorskie podejście i nie mam pojęcia gdzie taka scena skończy, ale jest w niej tyle niesamowitych dźwięków i muzyki, że nie da się zaprzeczyć, że to ekscytujący gatunek.”

„Vladislav Delay to pseudonim Sasu Ripattiego (urodzonego w 1976), fińskiego muzyka związanego z elektroniką, znanego również jako Luomo, Sistol, Uusitalo, Conoco czy Ripatti. Pod tymi tytułami nagrywał muzyką wielu gatunków, od ambientu, przez techno, aż po glitch. Jego sposób produkcji uwzględnia mieszankę syntezatorów, wokali i procesowania tych dźwięków na żywo, tak aby uzyskać bardziej organiczne brzmienie. Jego muzyka charakteryzuje się dubowym basem i wstawkami wokalnymi. W tworzeniu takich dźwięków pomaga mu Antye Greie, z którą ma 9 letnią już córkę.

Ripatti wypuścił wiele EP i albumów w wytwórniach takich jak Raster-Noton, Force Tracks, Chain Reaction, Mille Plateaux, Resopal i Sigma Editions. Założył też fińską wytwórnię Huume Recordings i Ripatti, w której to wypuścił swój popularny album Visa i kilka footworkowych singli pod swoim nazwiskiem.

Od 2009 Ripatti grywa też jako perkusista w zespole Moritz Von Oswald Trio, wraz z Moritzem Von Oswaldem i Maxem Loderbauerem. Wraz z zespołem wydali dwa albumy i jedno nagranie koncertu. Zainspirowało go to do założenia własnego zespołu, Vladislav Delay Quartet, z którym również gra muzykę z pogranicza jazzu i elektroniki. Ciężko się dziwić, że uzyskał zaproszenie od Animal Collective do zagrania na kurowanym przez nich legendarnym festiwalu All Tomorrow’s Parties”

Pozdrowienia. Krzysztof Bielicki.

Żródło: WSDJ.