Ziemniak za milion euro

Ziemniak za milion euro


Jest na świecie człowiek, który z prostej rzeczy potrafi zrobić miliony.

Kevin Abosch jest naczelnym fotografem ludzi z Dolny Krzemowej. Robił zdjęcia wszystkim wielkim od Google po Facebooka i Twittera. Ceni swoją pracę, ponieważ za portret własnego autorstwa liczy sobie 150 tys. dolarów.

Jego znakiem szczególnym jest fotografowanie twarzy na ciemnym, jednolitym tle. Niby nic wielkiego, można w końcu w każdym zakładzie foto za podobne ujęcie zapłacić kilkanaście złotych, jednak mieć zdjęcie Aboscha oznacza wstąpienie do klubu największych. Kilka kliknięć i szczęków migawki później ma się coś, co potrafi wywołać zazdrość u innych. No i w portfelu brakuje 150 tys. dolarów.

Ten fotograf nie lubi tracić czasu. Wystarczą mu czasem dwa lub trzy ujęcia. Zdarza się, że przed jego obiektywem stają także aktorzy i osobistości ze świata polityki. Za niektórymi klientami musi jeździć po świecie, ponieważ ci z najwyższej półki mają zwykle proporcjonalnie niewiele wolnych chwil. Abosch chwali się, że rozpoczyna wizytę w szwajcarskim Davos, gdzie od 20 stycznia trwa coroczne forum ekonomiczne. Chętni na jego portrety gromadzą się w jednym miejscu, dlatego z pewnością będzie można zrobić kilka szybkich sesji w przerwie obrad.

Nasz bohater musi naprawdę mieć w sobie coś wyjątkowego. Chwali się, że niektórzy płacą mu za zdjęcia nowymi modelami Ferrari i sprowadzają do siebie prywatnymi samolotami. Być może to tylko skutecznie budowany PR własnej osoby, ale reputacja Aboscha wychodzi na tym jak na razie bez szwanku. On sam przymierza się do przeniesienia fotografii na nieistniejący dotychczas poziom. Chce zrobić zdjęcie ludzkiego ego. Zaczyna od siebie i przez pewien czas wszędzie będzie poruszał się z miniaturową wersją rezonansu magnetycznego. Urządzenie zrobi skany jego mózgu w chwilach, gdy uzna, że poziom poczucia własnej wartości wart jest uwiecznienia. Nie wie jeszcze, co z tego wyjdzie, ale przyznaje, że połączenie nauki i sztuki sprzyja powstawaniu wielkich dzieł.

Dotychczasowego doświadczenia w wycenianiu własnej pracy i przekonywania innych o jej wysokiej wartości nie można mu odmówić. W ubiegłym roku udało mu się sprzedać portret ziemniaka (oczywiście na ulubionym ciemnym tle) za milion euro. Niezły wynik jak na samouka fotografii, z wykształcenia biologa, który w wolnych chwilach lubi programować.

depp Yoel Levi photographed by Kevin Abosch

foto: commons.wikimedia.org