Cud Słońca

 

 

Wieści o końcu świata docierają do nas rokrocznie. Ostatni miał nastąpić 7 października, a przepowiedział go Chris McCann, lider chrześcijańskiej wspólnoty eBible. Jak zwykle obietnice spełzły się na niczym i miliardy ludzi musiało iść w czwartek do pracy…

Jedno z wydarzeń prawie 100 lat temu też skłaniało ludzi do pośpiesznego wykonania rachunku sumienia i przepraszania Boga w głos za grzechy popełnione przez całe swoje życie, ponieważ wydawało się, że kres istnienia Ziemi przyszedł z zaskoczenia. 13 października 1917 roku w miejscowości Cova da Iria (okolice Fatimy, Portugalia) strachu najadło się od 30 do nawet 100 tys. osób. Miało miejsce zjawisko uznane przez Kościół rzymskokatolicki za cud. Zgromadzeni oczekiwali objawienia Matki Bożej, a doczekali się „zakręconego” Słońca – według świadków Słońce na niebie zaczęło wirować. Wiarygodność objawienia Matki Boskiej podważały świeckie media, jednak jak widać, czasem warto wysłać reportera, mimo, że prawdopodobieństwo niezwykłego wydarzenia według naszej oceny jest równe zeru.

„(…) miejscu objawień zebrał się imponujący tłum, liczący przeszło 70 tysięcy osób. Wielu musiało pokonać setki kilometrów, w przeważającej większości pieszo lub na osłach, wozami i samochodami. Wśród zgromadzonych znajdowali się nie tylko ludzie prości, ale również bardzo sceptycznie nastawieni naukowcy, dziennikarze, ludzie niewierzący”- czytamy na Adonai.pl.

Zjawisko trwało około 10 minut. Na niebie pojawiły się ciemne chmury, na wierzących spadł ulewny deszcz, po czym nadeszła pora na taniec Słońca, które zaczęło wirować po niebie. Nie dziwne, że ludzie zaczęli głośno krzyczeć z przerażenia, spowiadać, modlić się i płakać.

Jedyne, czego możemy żałować to tego, że nikt nie miał przy sobie smartfona. To oczywiście żart, ponieważ era dzieci, które rodzą się z telefonami zrośniętymi z dłonią nastąpi za dopiero w XXI wieku. Gdyby taniec Słońca powtórzył się po stu latach, w 2017 roku, z pewnością moglibyśmy sobie obejrzeć kilka tysięcy wersji na YouTube. Nikt nie miałby czasu zastanawiać się czy to koniec świata – większość kręciłaby zapewne filmik dokumentalny.

Naukowcy nie są zgodni co do przyczyn całego wydarzenia. Padają podejrzenia o zbiorową halucynację, a nawet histerię. Niewyjaśniony taniec mógł być tez wynikiem przysłonięcia Słońca chmurą pyłu atmosferycznego albo też wytworzenie się tzw. słońca pobocznego.

 

 

foto: flickr.com

Obserwuj Aleksandra Galewska-Tomańska:

Z wykształcenia muzyk, pedagog i pedagog specjalny. Zainteresowana tym, co dzieje się na świecie, doszukuje się zależności w zachowaniach międzyludzkich i bieżących wydarzeniach społecznych.