Smutek jednak nie zabija


Złość piękności szkodzi – tak mawiają. Powiedzonko prawdopodobnie wymyślone przez męską część naszej populacji, w celu zwolnienia z przykrego obowiązku omawiania pewnych kwestii. W końcu to oczywiste, że jak kobieta się denerwuje, to znaczy, że jest sfrustrowana, robi z igły widły, niepotrzebnie się czepia i w ogóle bez sensu. A mogłaby się po prostu uśmiechnąć i wszystko byłoby super. No i oczywiście byłaby piękna. A tak – jest czepialska. I brzydka.
Tym wstępem, który oczywiście nazwany zostanie przez część feministycznym krzykiem rozpaczy,  chciałabym przedstawić dziś dowody naukowe, że złość może i piękności szkodzi (jeśli ktoś jest fanem współczesnego kanonu fotograficznego piękna – dzióbek lub na wpół otwarta buzia – mina zagubionego cielątka, które nic nie mówi, tylko pozuje, to tak). Badania prowadzone przez organizację Million Women Study wykazały, że złość i smutek wcale nie wpływają na długość naszego życia. Można by więc uznać, że nasze samopoczucie, reakcje i impulsywny charakter to odrębny byt, który nie ma wpływu na jakość naszego życia i zdrowia.
Naukowcy przebadali ponad milion kobiet pod kątem wpływu poziomu stresu na długość życia, a swoje badania prowadzili przez około 10 lat. Początkowe założenie, jakoby smutek i brak szczęścia miał nam nasze życie ukrócić, okazało się błędne. Udowodniono, że nie ma bezpośredniego związku między jednym a drugim. Związek może być jedynie pośredni – ludzie nieszczęśliwi lub zestresowani sięgają po papierosy czy alkohol, a to już z pewnością ma wpływ na stan zdrowia. Osoby biorące udział w badaniach, które paliły od czasu do czasu, podwoiły tym zachowaniem ryzyko przedwczesnej śmierci, natomiast osoby palące regularnie ryzyko zakończenia swojego żywota na tym łez padole przedwcześnie zwiększały trzykrotnie.
Z pewnością ludzie nieszczęśliwi często próbują swoje problemy zajadać – czekolady, batoniki, frytki – wszystko, co niezdrowe, ale przynoszące chwilową ulgę, wpływa bezpośrednio na nasz organizm, co w efekcie może dawać poważne komplikacje zdrowotne i możliwość szybszego spotkania się z aniołami.
Stwierdzono, że wynikowość można odwrócić do góry nogami. Nie smutek i złość prowadzą bezpośrednio do szybszego zgonu – ludzie chorzy i cierpiący fizycznie są nieszczęśliwi z powodu bólu, zatem ewentualna przedwczesna śmierć nie wynika z samej reakcji na ból i cierpienie, ale z przyczyny, która ten ból i cierpienie wywołuje. Dlatego zanim następnym razem powiemy komuś: „nie narzekaj”, zapytajmy, czy nie ma ochoty na tableteczkę przeciwbólową.

 

 

foto: pexels.com


 

Obserwuj Aleksandra Galewska-Tomańska:

Z wykształcenia muzyk, pedagog i pedagog specjalny. Zainteresowana tym, co dzieje się na świecie, doszukuje się zależności w zachowaniach międzyludzkich i bieżących wydarzeniach społecznych.