Abc…16 maja urodzili się: Jan Kiepura, Zbigniew Kurtycz…

Abc…16 maja urodzili się: Jan Kiepura, Zbigniew Kurtycz…

opublikowane w Codziennik, Najnowsze Wpisy | 0

Foto: Jan Kiepura

16 maja urodzili się:
1902 – Jan Kiepura, polski śpiewak operowy (tenor), aktor (zm. 1966)
1919: Zbigniew Kurtycz, polski piosenkarz (zm. 2015)
1924 – Tadeusz Kubiak, polski poeta, satyryk (zm. 1979)
1930:Janina Traczykówna, polska aktorka, Krystyna Zachwatowicz, polska scenografka, aktorka
1948: Felicjan Andrzejczak, polski piosenkarz
1950:Anna Romantowska, polska aktorka
1959: Marta Dobosz, polska aktorka

Jan Wiktor Kiepura (ur. 16 maja 1902 w Sosnowcu, zm. 15 sierpnia 1966 w Harrison koło Nowego Jorku – polski śpiewak (tenor) i aktor. Mąż Márthy Eggerth. Brat młodszego o dwa lata Władysława – również tenora, występującego później jako Ladis Kiepura.Cieszył się prawdopodobnie największą międzynarodową sławą i popularnością spośród polskich śpiewaków okresu międzywojennego, odnosząc sukcesy na scenach czołowych teatrów świata, jak również w salach koncertowych i na ekranie kinowym. Za pieniądze zarobione na scenach świata w okresie międzywojennym wybudował w Krynicy-Zdroju willę „Patria”, kosztującą trzy miliony dolarów – miejsce kręcenia kilku filmów pod koniec lat 30. Od 1967 corocznie odbywa się w Krynicy-Zdroju Europejski Festiwal im. Jana Kiepury (dawniej: Festiwal Arii i Pieśni im. Jana Kiepury). Wystąpił w dwunastu filmach muzycznych, polskich i zagranicznych (m.in. O czym się nie myśli (1926), Neapol, śpiewające miasto (1930), Zdobyć cię muszę (1933).Jan Kiepura był synem Franciszka (piekarza) i Marii (Miriam) z domu Neuman (uzdolnionej muzycznie, grającej na skrzypcach). Matka pochodziła z rodziny żydowskiej, aby wyjść za mąż, zdecydowała się na chrzest.W latach 1916-1920 uczęszczał do Gimnazjum Państwowego im. Stanisława Staszica w Sosnowcu, gdzie zdał maturę.Był członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej, w 1919 ochotnikiem w I Pułku Strzelców Bytomskich i uczestnikiem I powstania śląskiego.Od 1921 studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim i równocześnie (prawdopodobnie w tajemnicy przed ojcem) poświęcał sporą część przysyłanych z domu pieniędzy na lekcje śpiewu u Wacława Brzezińskiego oraz dla opanowania specyficznych „tenorowych sekretów” u słynnego tenora Tadeusza Leliwy.
W 1923 odbył się pierwszy jego koncert w sali kina „Sfinks” w Sosnowcu, a w 1924 Emil Młynarski przyjął go do chóru w warszawskim Teatrze Wielkim, gdzie wystąpił w roli górala w „Halce” S. Moniuszki. Rolę tę prędko mu odebrano, ponieważ młodzieniec, chcąc za wszelką cenę pokazać się, przedłużał kilka swoich nut ponad miarę, nie zważając na dyrygenta.W 1925 występował w tytułowej roli w „Fauście” Gounoda we Lwowie (15 stycznia), Poznaniu (26 stycznia) i w Warszawie (11 lutego), a następnie jako: Turiddu w „Rycerskości wieśniaczej” Mascagniego, książę Mantui w „Rigoletcie” Verdiego, Jontek w „Halce” Moniuszki w Warszawie, Faust w Katowicach.W 1926 śpiewał partie: Cavaradossiego w „Tosce”, Rinuccia w „Giannim Schicchim” Pucciniego oraz Stefana w „Strasznym dworze” Moniuszki w Warszawie, Stefana i Fausta w Poznaniu, Fausta w Toruniu, Bydgoszczy, Inowrocławiu i Grudziądzu.Po wyjeździe do Wiednia wystąpił jako Alfred w „Zemście nietoperza” Straussa w Theater an der Wien. Odniósł sukces w roli Cavaradossiego w „Tosce” u boku Marii Jeritzy w wiedeńskiej Staatsoper. Wystąpił także jako książę Mantui, Cavaradossi i Kalaf („Turandot” Pucciniego) w Berlinie, książę Mantui w Brnie, Raoul de Nangis („Hugenoci” Meyerbeera) i Faust w Budapeszcie.Pierwsze występy Kiepury w Warszawie nie zwróciły większej uwagi świata artystycznego i nie przysporzyły mu sukcesów. Za radą przyjaciół postanowił udać się do Paryża, by ubiegać się o debiut w tamtejszej operze. Po drodze zatrzymał się w Wiedniu – i tu już pozostał.Ciekawostką jest, iż historia odkrycia wielkiego talentu Kiepury w tym mieście, odpowiednio ubarwiona, przeszła już do legendy. Kiepurą zainteresował się Franz Schalk, dyrektor Państwowej Opery w Wiedniu, oraz wszechwładna podówczas w wiedeńskim świecie artystycznym znakomita śpiewaczka Maria Jeritza. Niebawem wystąpił więc Kiepura na scenie Staatsoper u boku Jeritzy w „Tosce” i chociaż w języku włoskim umiał zaśpiewać tylko dwie główne arie, a całą resztę swej partii z konieczności śpiewał po polsku, odniósł wspaniały sukces: prasa obwołała go „królem tenorów”, „krezusem głosowym” i nawet „następcą Carusa”. Następną rolą Kiepury w Operze Wiedeńskiej była rola księcia Kalafa w „Turandot”, którą teatr ten wystawił w 1926 jako pierwszy, poza ojczystym krajem kompozytora. Tym razem opanował swoją partię po niemiecku, i to w ciągu zaledwie ośmiu dni, a śpiewał ją na zmianę z Leo Slezakiem. Po „Turandot” przyszła kolej na „Cud Heliany” Korngolda.

W 1929 występował już w mediolańskiej La Scali, debiutując z sukcesem w „Tosce”, a następnie biorąc udział w prapremierze opery „Le preziose ridicole” Felice Lattuady pod batutą Artura Toscaniniego. Ponownie pojawił się w La Scali w 1931, odnosząc sukces jako kawaler des Grieux w „Manon” pod muzycznym kierownictwem Victora de Sabaty.Kiedy po wybuchu II wojny światowej w 1939 i postanowieniu rządów Polski i Francji o formowaniu armii polskiej we Francji, Jan Kiepura zaangażował się jako ochotnik i przyjechał do Lille, by wesprzeć emigrantów polskich.Dzięki tym sukcesom postacią Jana Kiepury zainteresowała się Warszawa. Jego przyjazdy do kraju stawały się sensacją, a występy wywoływały spontaniczne wybuchy entuzjazmu. Poza salą koncertową, śpiewał także zgromadzonym na ulicy tłumom z balkonu hotelu „Bristol”, z dachu samochodu, z okna wagonu, nieraz także przemawiał do publiczności.Mimo tego nie był w Polsce zbyt częstym gościem. Kontrakty wzywały go do londyńskiej Covent Garden, paryskiej Opéra Comique i berlińskiej Opery Państwowej. Zaczął też robić karierę (i fortunę) jako gwiazdor filmowy, współpracując najpierw z berlińską UFA, potem z wytwórniami hollywoodzkimi. Lista filmów z jego udziałem jest pokaźna, do najpopularniejszych należały: „Neapol, śpiewające miasto”, „Pieśń nocy”, „Kocham wszystkie kobiety”, „Czar cyganerii” oraz „Kraina uśmiechu” (w tym ostatnim filmie występował wraz z poślubioną w 1937 małżonką, wiedeńską śpiewaczką i aktorką węgierskiego pochodzenia Martą Eggerth). 10 stycznia 1938 zadebiutował w nowojorskiej Metropolitan Opera rolą Rudolfa w „Cyganerii”, a następnie śpiewał na tejże scenie Don Joségo w „Carmen” i księcia Mantui w „Rigoletcie”, która to rola jest uważana za najświetniejszą operową kreację śpiewaka. Później pojawił się także na scenie Metropolitan w roku 1939 oraz w sezonie 1941-1942. Śpiewał też w ogromnym Teatro Colón w Buenos Aires. Nieco później oboje z Martą Eggerth przez rok występowali na Broadwayu w „Wesołej wdówce”, ciesząc się niezwykłym powodzeniem. Z „Wdówką” udali się także do innych miast USA, a następnie – już po wojnie – do Anglii, Francji, Włoch i Niemiec, śpiewając ją w czterech językach. W Polsce o Kiepurze mówiło się często z przekąsem. Krytykowano jego zbyt familiarny sposób bycia na estradzie, pokpiwano z trudności w uczeniu się nowego repertuaru, wreszcie ganiono nadmierną interesowność. Sam Kiepura nie odmawiał prawie nigdy prośbom o występy na cele społeczne, we wczesnych latach swej kariery zawsze miał otwarte serce i kieszeń dla biednych, lecz zdolnych studentów, zaś podczas wojny i później słał z zagranicy liczne dary potrzebującym pomocy rodakom. Kiepura cechował się ogromną pracowitością, całymi godzinami potrafił ćwiczyć jedną frazę lub pasaż, czy nawet pojedynczy ton, nim osiągnął zadowalający go rezultat. Świadectwem tej pracy są dziś istniejące, aczkolwiek nie dość liczne, nagrania płytowe. Operowanie oddechem w arii z „Turandot”, brawurowa kadencja w popularnej arii z „Rigoletta”, stretta z „Trubadura” (włączona do amerykańskich longplayowych antologii „Top Artists Platters” i „The Golden Age of Opera”) pełna temperamentu „Tarantela” Rossiniego, czy fenomenalne piano na wysokich nutach w błahej piosence „Ninon” z filmu „Pieśń dla ciebie” – to prawdziwe majstersztyki wokalnego kunsztu najwyższej klasy. Poza publicznymi wystąpieniami nie przejawiał też wcale skłonności do zbytniego gloryfikowania swojej osoby i sztuki. Z jego listów pisywanych do prof. Brzezińskiego przebija nabożny wręcz szacunek dla mistrza oraz poczucie wysokich wymagań wobec samego siebie.Pomnik Jana Kiepury- „Chłopaka z Sosnowca” na Placu Stulecia w Sosnowcu. Odsłonięty 15 maja 2002 rokuPomnik Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju. Odsłonięty 17 lipca 2004 roku Podczas występów w czasie ostatniego pobytu w Polsce w latach 1958-1959 był obiektem krytyki – wypominano mu mankamenty, stwierdzano, że „to czy tamto już Kiepurze nie wychodzi”. Tymczasem i wtedy można było utrwalić sobie w pamięci kapitalnie zaśpiewaną „Arię ze śmiechem” Aubera, duet miłosny z „Manon”, śpiewany wspólnie z Martą Eggerth, czy brawurową transkrypcję Mozartowskiego „Ronda alla turca”, no i przede wszystkim cudowne brzmienie głosu Kiepury, zwłaszcza w średnim rejestrze. W dobrej formie głosowej był zresztą Kiepura w gruncie rzeczy do końca. Mimo swych 64 lat pozostawał wciąż aktywny, pełen młodzieńczej werwy i temperamentu, snuł wiele różnorodnych artystycznych projektów na przyszłość – wyrażał m.in. chęć zaśpiewania Jontka w warszawskim Teatrze Wielkim, prowadził rozmowy na temat występów w polskiej telewizji. Na dwa dni przed śmiercią śpiewał jeszcze z ogromnym powodzeniem na koncercie polonijnym w Portchester. Zmarł nagle na atak serca 15 sierpnia 1966 r. w miejscowości Harrison pod Nowym Jorkiem, przy telefonie – po otrzymaniu niepomyślnej wiadomości od jednego ze swych agentów finansowych. Jan Kiepura przed śmiercią wyraził wobec żony i synów życzenie, aby jego ciało zostało pochowane zostało w Warszawie – w mieście, którego „nigdy nie przestał kochać i któremu zawdzięczał wszystko, czego się nauczył”. 3 września przed kościołem Św. Krzyża zgromadziły się wielotysięczne tłumy mieszkańców stolicy i tworząc kolejkę opasującą gmach Teatru Wielkiego, defilowały przed wystawioną w holu Teatru trumną, przy której wartę honorową trzymali najwybitniejsi artyści. Następnie kondukt pogrzebowy ruszył na Cmentarz Powązkowski. Jan Kiepura spoczął w Alei Zasłużonych.

Zbigniew Kurtycz (ur. 16 maja 1919 we Lwowie, zm. 30 stycznia 2015– polski piosenkarz, gitarzysta i kompozytor.Był synem Mieczysława Kurtycza – dyrygenta lwowskiej orkiestry mandolinistów Hejnał. Początkowo ojciec udzielał mu lekcji gry na skrzypcach, jednak jego głównym instrumentem stała się gitara. Występował w wielu zespołach muzycznych. Był też piłkarzem Pogoni Lwów (jako junior), wicemistrzem Polski juniorów w 1937. W czasie okupacji radzieckiej Kresów Wschodnich występował w teatrzyku rewiowym Feliksa Konarskiego (Ref-Rena)[2]. Z zespołem artystycznym 3 Dywizji Strzelców Karpackich przeszedł szlak bojowy jako żołnierz 2 Korpusu Polskiego Władysława Andersa.
W 1946 roku wrócił do Polski i śpiewał m.in. jazz, rock and roll, ballady. Jego największym przebojem jest piosenka Cicha woda, którą zaśpiewał jako pierwszy Skomponował m.in. Jadę do ciebie tramwajem (słowa Janusz Odrowąż) oraz Wołam cię (słowa M. Walewski). Od 1966 roku występował w duecie z żoną Barbarą Dunin. Współpracował z Polskim Radiem, występował w programie Podwieczorek przy mikrofonie, nagrał kilka płyt, występował za granicą. Po śmierci piosenkarza Juliana Sztatlera prowadził w Warszawie kawiarnię muzyczną Pod Gwiazdami. Pogrzeb Zbigniewa Kurtycza odbył się 5 lutego 2015 w Warszawie. Po mszy świętej w Kościele pw. św. Karola Boromeusza prochy artysty zostały złożone w kolumbarium na Cmentarzu Powązkowskim.