Dzień Kaszubski w Koszalinie…

opublikowane w Najnowsze Wpisy, Regionalia | 1

Pierwszy Dzień Kaszubski w Koszalinie…

(16 maja 2015 r.)

…rozpoczął się Mszą św. odprawioną w intencji członków reaktywowanego Oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Koszalinie, w kościele parafialnym św. Józefa Rzemieślnika. Ofiarę celebrowali kapłani – członkowie ZKP, proboszcz parafii ks. Tadeusz Kanthak oraz franciszkanin o. Janusz Jędryszek ze św. Góry Polanowskiej. Ks. Tadeusz w ciepłych słowach, wypowiadanych także w kaszubskiej mowie, życzył nam sukcesów i wytrwałości w pracy organizacyjnej, ale też wszelkich łask w życiu osobistym. Z kolei o. Janusz zaprosił obecnych do uczestniczenia w I Kaszubskim Odpuście w Sanktuarium Matki Bożej Bramy Niebios w Polanowie. W kościele znakomicie grała i śpiewała pieśni religijne Kaszubska Kapela Rodzinna „Bas” z Sierakowic, w tym pieśni do Matki Boskiej Sianowskiej Królowej Kaszub oraz Matki Boskiej Swarzewskiej – Królowej Polskiego Morza. Zostaliśmy mile zaskoczeni liczbą delegacji ościennych oddziałów ZKP, które przybrane w stroje ludowe i z kaszubskimi flagami uczestniczyły w Dniu Kaszubskim wspomagając nas w naszym święcie. Najliczniejsza była reprezentacja Oddziału w Słupsku, z wiceprezesem Antonim Szrederem i członkiem Zarządu Zenonem Majkowskim na czele.

 

Bezpośrednio po nabożeństwie odbyło się w salce na plebani uroczyste otwarte zebranie Oddziału, ks. Tadeusz ugościł jego uczestników tradycyjnym kuchem oraz kawą. Salka okazała się zbyt mała, aby pomieścić wszystkich członków i gości zaproszonych, konieczne okazało się dostawienie dodatkowych stołów i krzeseł. Na początek zabrał głos przewodniczący Kaszubskiego Zespołu Parlamentarnego senator Kazimierz Kleina, zarazem członek Rady Naczelnej ZKP w Gdańsku. Życzył nam powodzenia w pracy organizacyjnej na ziemiach ongiś zamieszkałych przez Kaszubów, gdzie jednym z zadań jest edukacja regionalna współczesnych Pomorzan w zakresie tradycji kaszubskich sięgających czasów Księstwa Gryfitów. Następnie reprezentacja Oddziału w Szczecinie odczytała obecnym list gratulacyjny Prezesa Zarządu ZKP w Gdańsku, pana Łukasza Grzędzickiego. Otrzymaliśmy również gratulacje od Oddziału w Słupsku. Dziękując za dobre słowo wyraziłem pogląd, że jest to sukces nie tylko nasz, ale przede wszystkim dr-a Ryszarda Stoltmanna, który włożył w to zadanie wiele sił, starań i nakładów, a z ważnych przyczyn osobistych w Dniu Kaszubskim nie mógł uczestniczyć. Nowo przyjęci członkowie ZKP mieli zaszczyt otrzymać legitymacje z rąk pana senatora Kazimierza Kleiny.

 

 

     W kolejnym punkcie omówiliśmy zamierzenia na najbliższy okres; w pierwszej kolejności będzie to udział w I Odpuście Kaszubskim na św. Górze Polanowskiej. Program odpustu przedstawił o. Janusz, główny jego pomysłodawca i organizator, a zarazem z woli śp. ks. kard. Ignacego Jeża budowniczy Sanktuarium Matki Boskiej Bramy Niebios i franciszkańskiej pustelni na św. Górze Polanowskiej. Nasz oddział uczestniczy w jego przygotowaniu, w skład komitetu organizacyjnego weszli Piotr Kłobuch i Wacław Nowicki. Wysłuchaliśmy również krótkiej informacji ks. Tadeusza, organizatora pielgrzymek do Sanktuarium MB Królowej Kaszub w Sianowie.

W godzinach 18.00 – 22.00, w ramach Nocy Muzeów, przy Archiwum Państwowym w Koszalinie czynne było stoisko kaszubskie, które obsługiwali członkowie Oddziału w Sierakowicach. Odwiedzający mogli obejrzeć obrusy z tradycyjnym, siedmiokolorowym haftem kaszubskim, nabyć pamiątki regionalne, słynną tabakę oraz materiały promujące Pojezierze Kaszubskie.

  Profesjonalny pod względem muzycznym koncert kapeli „Bas” rozpoczął się o godz. 19.00, można było podziwiać grę na tradycyjnych instrumentach ludowych: diabelskich skrzypcach i burczybasie. Prowadzący zespół państwo Teresa i Henryk Klasa próbowali nauczyć publiczność kaszubskich nut, lecz z miernym powodzeniem. W opinii koszalinian koncert stał pod względem muzycznym na wysokim poziomie (jednak co klasa, to Klasa!). Skarżącym się osobom na brak rozumienia tekstów piosenek żartobliwie polecałem naukę języka regionalnego. A teraz na poważnie – w tych regionach, gdzie Kaszubi stanowią margines społeczeństwa, czasem warto zaśpiewać coś w języku narodowym, choćby polski tekst do ludowych pieśni, np. „Hej, żeglujże żeglarzu”, czy „Poczekaj dzieweczko”. Dzień Kaszubski uważam za udany, już teraz należy się zastanowić nad jego powtórzeniem. Za pomoc w jego przygotowaniu dziękuję władzom Zrzeszenia, pani Joannie Chojeckiej – dyrektorce Archiwum Państwowego w Koszalinie, ks. Tadeuszowi Kanthakowi – proboszczowi parafii św. Józefa Rzemieślnika, a także Kaszubskiej Kapeli Rodzinnej „Bas”.

Wacław Nowicki