Święta Bożego Narodzenia w Irlandii

Święta Bożego Narodzenia w Irlandii


Foto tytułowe: http://www.mojazielonairlandia.com/
Żródło: http://panoramairl.com/

Gosia MacDonnell

Wigilia Świąt Bożego Narodzenia w Polsce, inaczej niż w Irlandii
ma szczególne znaczenie emocjonalne.
Zobaczcie jak pięknie opisał to poeta Cyprian Kamil Norwid

„Jest w moim Kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny,
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.”

Święta Bożego Narodzenia w Irlandii

to najważniejsze święto obok Dnia Św. Patryka i Nowego Roku. Czynności bożonarodzeniowe rozpoczynają się tutaj długo przed grudniem. Już w październiku przyrządzany jest tzw. Christmas Cake, czyli ciasto z suszonymi owocami i alkoholem oraz Plum Pudding, czyli pudding śliwkowy – dwa typowo irlandzkie przysmaki świąteczne.

Wigilia dla Irlandczyków to czas na ostatnie ważne zakupy, pieczenie i gotowanie smakołyków na Dzień Bożego Narodzenia oraz spotkanie ze znajomymi w lokalnym pubie.

Nie ma tu, tak jak w Polsce, uroczystej kolacji. W niektórych domach tuż po zmroku zostawia się na stole szklankę mleka i kawałek chleba, by ugościć wędrującą i szukającą schronienia Świętą Rodzinę. Wieczorem w domach dzieci wieszają skarpety na kominku w oczekiwaniu na prezenty i zostawiają łakocie oraz małą szklankę whisky lub guinnessa w podziękowaniu dla św. Mikołaja, znanego w Irlandii jako Santa Claus lub Father Christmas. O północy, tak jak w Polsce, w kościołach odprawiana jest Msza Święta.

Jedna z legend głosi, że pewien człowiek, który popadł w nędzę, postanowił sprzedać swoje trzy córki do domu publicznego. Gdy pierwowzór dzisiejszego Św. Mikołaja ówczesny biskup z Miry dowiedział się o tym, nocą wrzucił przez komin trzy sakiewki z pieniędzmi. Wpadły one do pończoch i trzewiczków, które owe córki umieściły przy kominku dla wysuszenia. Stąd w krajach, gdzie w powszechnym użyciu były kominki, powstał zwyczaj wystawiania przy nich bucików lub skarpet na prezenty. Tam, gdzie kominków nie używano, św. Mikołaj po cichutku podkłada prezenty pod choinkę.

     W poranek Bożego Narodzenia rozpakowuje się w Irlandii prezenty. W niektórych domach paczki leżą pod choinką od dwóch do trzech tygodni, a to prawdziwy test na cierpliwość dla małych Irlandczyków. Następnie jest czas na wizytę w kościele, jeśli ktoś nie był tam o północy. Bożonarodzeniowy obiad to przede wszystkim indyk z pieczoną szynką („turkey and ham”), choć zdarza się również gęś, która jest bardziej związana z tradycją irlandzką. Jako przystawkę podaje się wędzonego łososia oraz zupę z melona. Do głównego dania serwuje się ziemniaki, smażone lub duszone, oraz chleb i sos „gravy”. Z warzyw podaje się brukselkę, marchew, fasolę, brokuły. Aż w końcu – wszelkiego rodzaju słodkości, takie jak „pudding”, „custard”, „trifle” i inne. W większości domów na świątecznym stole muszą się również znaleźć Mince Pies, czyli ciasteczka z kruchego ciasta, napełnione rodzynkami i musem z suszonych owoców.

Tradycyjnie, pierwszy dzień Bożego Narodzenia Irlandczycy spędzają w gronie rodziny, 26 grudnia natomiast, St. Stephen’s Day czyli Dzień Św. Szczepana, to czas spotkań towarzyskich oraz odwiedzin sąsiadów i znajomych. Dzień ten spędza się w pubach, oraz na przedstawieniach dla dzieci. Tego dnia po wsiach i miasteczkach często chodzą kolędnicy, zwani The Wren i zbierają datki.

A oto najbardziej popularna w Irlandii świąteczna piosenka. Podobno każdy może ją tu zaśpiewać z pamięci i to bez względu na porę roku.

Dużo wcześniej wysyła się kartki świąteczne, jednak główne życzenia mają miejsce 25 grudnia.
Wszyscy życzą sobie, by upłynęły one w spokojnej i ciepłej atmosferze, żeby każdy kolejny rok był lepszy.
Polacy mieszkający w Irlandii życzą sobie żeby żyło się im razem w nowej ojczyźnie jak w domu, bo “tam dom twój gdzie serce twoje”.

Dla młodszego pokolenia wychowanych w Irlandii członków Polonii, na Facebooku pojawiły się  „bardziej zrozumiałe” życzenia:
when_zyczenia

Foto poniżej: Gosia
W zeszłym roku święta spędzalismy z Seanem w Dablinie.Na Bożonarodzeniowym Stole leżało świąteczne menu w języku polskim oraz angielskim. Na obiad oprócz tradycyjnego indyka i pieczonej szynki (turkey & ham) pojawi się również specjalnie dla mnie zainspirowany Polską tradycją Czerwony Barszcz.

jadłospis
jadło_1 jadło_2 Jadło_3

Wspomnenia z Facebooka wzięte:

Jolanta Tak pięknie przyjęła moją Córeczkę Małgosię jej przyszła Irlandzka Rodzina w To Boże Narodzenie. Menu po polsku i po irlandzku.Wszyscy byli na pasterce. Dziękuję Audrey.

Jolanta Dziękuję z calego serca kochanej Audrey ,za przygotowanie pięknych Świąt i za serdeczne przyjęcie mojej Małgosi w swojej Rodzinie. Buziaki. W podziękowaniu kupię kilka par „majtek”..***

Evelin I LOVE beetroot soup Małgorzata!!!
Kocham czerwony barszczyk Małgorzata!!!
Przetłumaczone automatycznie


Na Święta, mieszkania, domy a takze biura, urzędy i miejsca publiczne najczęściej są bogato udekorowane.
Jadło_6

IG1 IG2

IG3 IG4 IG5

Video poniżej: jak przyrządzić „Rytualnego Indyka”.
Jeszcze niżej: przepis na pyszne Irlandzkie – świąteczne ciasteczka.

Little Christmas

Little Christmas, irl. Nollaig Bheag (dosł. „Małe Boże Narodzenie”) – jedno ze zwyczajowych irlandzkich określeń obchodzonego 6 stycznia święta Trzech Króli, które tradycyjnie kończy wIrlandii dwunastodniowy okres świąt Bożego Narodzenia. W dniu tym rozbiera się choinkę i składa się wszelkie dekoracje świąteczne do przechowania na następny rok. Zgodnie z przesądem, rozpoczęcie ściągania ozdób bożonarodzeniowych wcześniej ma przynosić pecha. .

Women’s Christmas

Święto przypadające 6 stycznia określane jest również często w Irlandii mianem Women’s Christmas lub po irlandzku Nollaig na mBan (dosł. „Boże Narodzenie Kobiet”) albo Lá Cinn an Dá Lá Dhéag (dosł. „Noc kończąca dwanaście dni Bożego Narodzenia”). Zgodnie z tradycją (wciąż popularną w hrabstwie Cork, choć mniej znaną w innych rejonach) mężczyźni przejmują od swoich żon na ten jeden dzień obowiązki domowe, dając im okazję do odpoczynku. Kobiety zaś spotykają się we własnym gronie w domach prywatnych albo w pubach i restauracjach.

Podczas wspólnych spotkań tradycyjnie podaje się wino, piwo, ciasta i herbatę, zamiast zwyczajowych w dzień Bożego Narodzenia potraw mięsnych i whiskey. Legenda głosi, że w noc poprzedzającą Trzech Króli woda miała zmieniać się w wino, wodorosty w jedwab, a piasek w złoto.

Choć zwyczaj obchodzenia Nollaig na mBan jest pochodzenia wiejskiego, w ostatnich latach odradza się w miastach Irlandii oraz w społecznościach emigracji irlandzkiej w Wielkiej Brytanii, USA, Australii czy Nowej Zelandii.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/

*** Uwaga!

Historia „majtek” to ciekawostka językowa wymagająca dłuższego wyjaśnienia.
Opowiemy ją Państwu w jednym z kolejnych wpisów.  /G/