Rok 2015 jest rokiem Kozy

Rok 2015 jest rokiem Kozy

 

Stara Gwardia trzyma się dobrze! Całą trójką – ja, redaktor Elżbieta i kolega z Holandii, Eryk – kontynuując rajd po gastronomicznej Warszawie wybraliśmy się do restauracji chińskiej  Hong Kong House przy ul. Filtrowej 60.
Wybór był trafny.

Chińska

Duże przestronne wnęrze, jasno popielate ściany z ciemnymi rustykalnymi meblami, całość uzupełniona galerią czarno-białych fotografii ze scenami z kuchni chińskiej. Lokal dawał poczucie spokoju i odpoczynku.
– Co dobrego możemy u Pastwa  zjeść?,  zapytaliśmy kelnerkę.
Popatrzyła na nas uważnie i po wymienieniu kilku egzotycznych potraw stwierdziła zdecydowanym głosem: – proponuję Państwu  Chiński Kociołek.

To możliwość popróbowania naszej specjalnej kuchni –  rekomendowała nam danie kelnerka – i  świetna zabawa przy wspólnym stole. Ten sposób jedzenia znany był w Chinach już w VII wieku. Wówczas nad rozgrzanym ogniskiem wieszano naczynie, do którego wlewano wodę z przyprawami i gotowano mięso. Dzisiaj ogniska zastąpione zostały elektrycznymi płytami zamontowanymi na środku stołów. Możecie  Państwo wybrać kociołek wypełniony bulionem ostrym, łagodnym lub też
z obiema opcjami w jednym kociołku – co kto lubi. Doradzam, kontynuowała dziewczyna, żebyście Państwo zamówili kociołek dla dwóch osób, a porcje są tak obfite, że w trójkę spokojnie się najecie. Będziecie mogli sprawdzić rodzaj, jakość i świeżość osobiście gotowanego mięsa, warzyw i innych produktów. 

Popatrzyliśmy po sobie . …i złożyliśmy zamówienie.

 Do „Kociołka” podano baraninę cieniutko pokrojoną w plastry, owoce morza, chińskie warzywa, makarony – pszenny i sojowy, ser tofu, surowe ziemniaki w plastrach a do tego sześć różnych rodzajów  przypraw i dodatków poczynając od masła orzechowego (sic!), poprzez sos sojowy, i wykręcające buzię przyprawy oraz…. szczypiorek z cebuli. 

O szczegóły celebrowania „Kociołka” przepytaliśmy kelnerów. Odpowiadali uprzejmie. Widocznie przyzwyczajeni  byli do pomocy konsumentom podczas ich pierwszej wizyty „na kociołku” w Hong Kong House. Pomoc okazała się być szczególna, uchroniła nas od próbowania surowych ziemniaków.

Elżbieta, Wielka Mistrzyni Sztuki Kulinarnej, zastanawiała się nad tym, do czego można będzie użyć… masła  orzechowego?

W Holandii – Darek ożywił się – w restauracjach chińskich, opowiadał, masło orzechowe jest  powszechnie używane do mięs. Występuje pod nazwą „sata sause” i smaruje się nim mięso po wierzchu. Zerknął wymownie w moją stronę, kiedy właśnie kończyłem uporczywe mieszanie smaków,masła orzechowego ze wszyskimi innymi dodatkami.
– Jest też druga nazwa tego wiktuału, kontunuował Darek, a mianowicie „Pinda sause” stosowany głównie do kanapek.
Uśmiechnąłem się sam do siebie. PInda, La Pinede, Las Sosnowy – pasuje do nazwy naszego Bloga. Ale się z tymi myślami przed koleżeństwem nie zdradziłem.

Czas mijał szybko i przyjemnie – na  rozmowie, gotowaniu, mieszaniu sosów z przypraw oraz poznawaniu własnych smaków. Na zakończenie zjedliśmy pyszny deser „jabłka na nitce” i wychodziliśmy z restauracji  ze świadomością dobrze zrobionego interesu: okrutne obżarstwo za niecale 200 zł na trzy osoby. i nawet nie było nam żal mięsa, makaronów, sera…,których nie daliśmy rady zjeść.

koza

Chiński Nowy Rok – Święto Wiosny To najważniejsze święto w tradycyjnym kalendarzu chińskim, przypadające między końcem stycznia a końcem lutego. Od najdawniejszych czasów jest w Chinach najważniejszym świętem publicznym i prywatnym. Ostateczny kształt Święta Wiosny ukształtował się na początku naszej ery w wyniku złączenia się kilku świąt. Tradycyjnie trwa ono piętnaście dni, z których co najmniej trzy pierwsze dni są wolne od pracy. Obchody kończą się Świętem Latarni. Najważniejszym dniem jest wigilia Nowego Roku. Od rana cała rodzina bierze udział w przygotowywaniu posiłków. Głównym daniem są pierożki jiaozi. W przeciwieństwie do Europejczyków Chińczycy spędzają Nowy Rok w domu i w gronie rodzinnym. W tym dniu wręcza się sobie nawzajem prezenty. Zazwyczaj są to świeże owoce, owoce w cukrze, ciastka, cukierki lub koperty z pieniędzmi. O zmroku na ulicach odbywają się pokazy sztucznych ogni i wybuchy petard. Następnie tradycyjnie zasiada do wspólnej wieczerzy, do której tradycyjnie spożywa się grzane wino lub wódkę. Rodzina spędza czas przy stole do rana, rozmawiając i grając w różne gry (np. karty, mahjong). W Nowy Rok odbywa się wspólne świętowanie na ulicach miasta, gdzie w towarzystwie muzyki i eksplozji petard oraz fajerwerków odbywają się tradycyjne tańce lwów. Zabawa trwa do późnych godzin nocnych. W kolejnych dniach Chińczycy udaja się w odwiedziny do krewnych. Rok 2015 jest rokiem Kozy

 

  • Elzbieta

    Tydzien temu spedzilam bardzo przyjemnie czas z rodzina w chinskiej restauracji.W Holandii chinskie restauracje sa bardzo popularne i prawie zawsze pelne gosci.Jedzenie jest pyszne,urozmaicone,zdrowe i tanie.Odwiedzamy te restauracje bardzo czesto i jestesmy zawsze bardzo zadowoleni i najedzeni.Dla nas jest to prawdziwa forma przyjemnego spedzenia czasu z rodzina lub znajomymi i swietny relax.Mozna siedziec od 3-4 godzin jedzac wszystko to co smaczne i w jednej cenie za osobe.Roznego rodzaju makarony,kasze,ziemniaki,miesa,zupy,ryby itd.pyszne sosy,warzywa,owoce a najsmaczniejsze sa dersery i lody.Pozatym pyszna goraca czekolada i pieczone banany z waniliowym sosem lub czekolada.Restauracje chinskie maja rozne wyposazenie tzn.sa takie gdzie serwuja swieze ryby i roznego rodzaju sosy.Smazenie odbywa sie przy obecnosci zamawiajacego lub jest podawane do stolu.Potrawy sa naprawde pyszne i polecam wszystkim odwiedzajacym ten kraj.