Jak budzić się sprawniej?

Jak budzić się sprawniej?


Zima nie sprzyja szybkiemu wstawaniu. Rano jest tak samo ciemno jak wieczorem, codziennie trzeba z łóżka wyciągać się niemalże za włosy, a do tego to pamiętanie, by wstawać tylko na prawą stronę. Można mieć tego szybko dosyć, a tu przecież za kilkanaście godzin święta i dojdzie zmęczenie, porządki, gotowanie i wszystkie towarzyszące świętom atrakcje. Naukowcy przychodzą jednak z pomocą, by każdemu wstawało się łatwiej.

Zaraz po przebudzeniu warto napić się wody.  Dzięki temu organizm uzupełni braki płynów po nocy i szybciej stanie na nogi. Dobrze robią poranne ćwiczenia. Nie trzeba od razu rzucać się na sztangę, wystarczy kilka minut rozciągania albo jogi. Krążenie przyspiesza, głowa zaczyna szybciej kombinować, oczy przestają być senne. Jeżeli tylko mamy okazję naukowcy radzą wystawić się na działanie słońca. Światło hamuje produkcję melatoniny odpowiedzialnej za dobowy rytm. To ten hormon podpowiada niemowlakom, kiedy warto wstać, a kiedy jeszcze nie. Tradycyjnie zimą w Polsce trudno było o słońce, jednak warto trzymać kciuki za dalsze ocieplanie klimatu. Dzięki niemu święta od kilku lat nie robią z nas mrożonek, kiedy w nocy wybieramy się na pasterkę, a 10 stopni na plusie sprzyja bardziej zimie słonecznej niż szaro-buro-ponurej.

Warto także odpowiednio zorganizować sobie czas przed zaśnięciem. Książka czytana do poduszki przez pół godziny pozwala zrelaksować się głowie i lepiej wejść w sen. Lepiej nic na noc nie jeść ani nie pić. Żołądek musi sobie przecież z dodatkową porcją jedzenia poradzić, tym samym ciało zamiast odpoczywać znajduje się w stanie zwiększonego wysiłku. Naukowcy radzą także, by budzik nie stał obok łóżka tylko gdzieś dalej. Na tyle, by trzeba było do niego wstać, a nie pacnąć natręta ręką. Nocne siedzenie z telefonem lub internetem zaburzy wspominaną melatoninę i podpowie głowie, że zamiast nocy dookoła nas świeci światło.

Każdy z was ma na pewno własne zasady, które pomagają zadbać o lepszy sen. Warto jednak tych kilka prostych rad zapamiętać i powtórzyć raz na jakiś czas przed zaśnięciem. Na przykład wtedy, gdy znudzi nam się liczenie owiec.

foto: pexels.com