Nie śpij Jim…

opublikowane w Klub Muzyki, Najnowsze Wpisy | 0

Warszawa latem to prawdziwy raj dla miłośników muzyki. Koncerty wabią magią nazwisk wirtuozów jazzu, rocka i muzyki klasycznej.  W pełni swych uroczych ponęt kusi nas muzyka uliczna a wieczorami w knajpach różnorodna muza biesiadna. Jakże więc łatwo jest zapomnieć „starego mistrza” który w każdą letnią niedzielę „do snu kołysze wzburzoną krew…” i to dosłownie.

Wczoraj – 2 sierpnia –  Warszawskie Łazieneki odwiedzili słupszczanie Kamila i Marcin oraz dublinczycy Gosia, Sean,  Audrey i Jim.
Usiedli
 tam gdzie były wolne miejsca, na trawie, na słońcu. Jedynie Jim, który chciał siedzieć w cieniu poszedł z Audrey na ławkę z boku. Koncert się rozpoczął
i równocześnie Jim zaczął smacznie chrapać, Audrey wstała dyskretnie i przeszła w inne miejsce. Tuż przed końcem ostatniego utworu Jim obudził się, objął ramieniem „swoją żonę” i ze zdumieniem zauważył, że obejmuje obcą kobietę, która wyrwawszy się z jego ramion nie oszczędziła mu żartobliwego komentarza.
Kamila, jakby się obawiała, że może utracić coś z dźwięków i nastroju koncertu nagrała telefonem komórkowym fragment Poloneza As – dur Op. 53 
, którego wysłuchanie z przyjemnością Państwu polecam. Z ukłonem spod muzycznego kapelusza. Richard Porthos.

Letnie koncerty pod Pomnikiem Fryderyka Chopina

Po raz pierwszy zorganizowano je w roku 1959, wkrótce po zrekonstruowaniu pomnika kompozytora. Sam pomnik przechodził burzliwe dzieje; myśl postawienia postumentu zrodziła się w roku 1889, a więc w czterdziestą rocznicę śmierci kompozytora. Jednak Polska była wówczas pod zaborami i władze rosyjskie skutecznie hamowały tę inicjatywę. Dopiero dziesięć lat później środowisku artystycznemu Warszawy udało się zorganizować konkurs na projekt pomnika. Międzynarodowe jury za najciekawszą uznało nowatorską pracę wybitnego polskiego rzeźbiarza Wacława Szymanowskiego. Werdykt ten wywołał liczne sprzeciwy i dyskusje, ale ostatecznie 14 listopada 1926 roku uroczyście odsłonięto pomnik, będący monumentalną wizją natchnionego Chopina siedzącego pod złamaną wierzbą.

W 1939 roku, kiedy Warszawa znalazła się pod okupacją hitlerowską, zakazano wykonywania muzyki Chopina, a pomnik został wysadzony w powietrze (1940). Dopiero po zakończeniu wojny w ruinach wrocławskiej fabryki wagonów odnaleziono głowę Chopina z rzeźby w Łazienkach, a na podstawie ocalałego gipsowego modelu zrekonstruowano dzieło Szymanowskiego. Na dawnym miejscu pomnik Fryderyka Chopina stanął w roku 1958. Już rok później rozbrzmiewała stąd muzyka polskiego twórcy.koncert

Recitale w Łazienkach mają również swoją historię i podlegały różnym modyfikacjom. Obecnie przyjęto formułę dwóch klasycznych recitali chopinowskich o godz. 12.00 i 16.00, w każdą niedzielę od maja do września. O zasadności tego wyboru świadczy wielka popularność koncertów w Łazienkach, zarówno wśród turystów jak i mieszkańców Warszawy.

Na popularność tę wpływa również dobór artystów, którzy występ w Łazienkach poczytują sobie za zaszczyt, nie zważając na pewne niedogodności związane np. z pogodą. Słynna jest też historia występu Haliny Czerny-Stefańskiej, która dokończyła swój recital mimo, że w dłoń użądliła ją osa. Jesteśmy pewni, że w tym roku natura zaoszczędzi artystom takich niespodzianek, a udziałem publiczności będą niezapomniane i głębokie wrażenia jakie może wywołać tylko muzyka Chopina.