Pachnące emocje

Pachnące emocje

opublikowane w Najnowsze Wpisy, Psychologia | 0

Emocje grają ogromną rolę w interakcjach społecznych. Mogą stanowić dla nas np. sygnał ostrzegający przed niebezpieczeństwem. Kiedy się boimy, w naszym organizmie zachodzi szereg zmian takich, jak rozszerzenie źrenic, przyspieszenie oddechu i ruchu gałek ocznych, wzrost ciśnienia krwi czy przyspieszenie bicia serca. Reakcje te umożliwiają nam natychmiastowe wykrycie zagrożenia, a co za tym idzie zwiększenie prawdopodobieństwa poradzenia sobie z nim (przygotowują organizm do ucieczki). Przekazywanie emocji odbywa się głównie za pomocą  mimiki, ale również tonu głosu. Zwierzęta natomiast przekazują je za pomocą sygnałów chemicznych, takich jak zapach. Jak się okazało, ludzie także posiadają tę zdolność.

Udowodnił to w swoich badaniach psycholog Gun Semin, pokazując, że jesteśmy zdolni wnioskować o emocjach nie tylko na podstawie języka i wskazówek wizualnych, ale nasze emocjonalne stany komunikujemy i interpretujemy także za pośrednictwem zapachu. Jest on swego rodzaju informacyjnym łącznikiem, dzięki któremu ludzie mogą się emocjonalnie synchronizować. W efekcie tej synchronizacji może powstać coś w rodzaju emocjonalnej zarazy, którą obserwujemy w tłumie np. w czasie koncertu czy zamieszek na ulicach, kiedy różni ludzie odczuwają  jedną wielką i  tę samą emocję. Wszystko to dzieje się jednak na poziomie podświadomym.

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, w jaki sposób dobieramy się w pary? Powiecie pewnie  o chemii, jakimś rodzaju przyciągania, którego do końca nie rozumiecie, porozumieniu intelektualnym czy „nadawaniu na tych samych falach”. Tymczasem sprawa podobno jest o wiele prostsza. Mówią, że aby przekonać się, czy dana osoba jest dla nas odpowiednia, wystarczy ją powąchać… Widocznie w kwestii doboru nie różnimy się od zwierząt aż tak, jak myślimy. Albo tak, jak byśmy chcieli. Odbywa się to u nas bowiem podobnie jak u innych ssaków – za pośrednictwem feromonów, które dają nam przyzwolenie na skrócenie dystansu lub znak gotowości seksualnej. Miłosna chemia, o której tyle się mówi to nic innego jak właśnie przekazywane na poziomie podświadomym sygnały chemiczne, czyli zapach. Może on wywołać intensywne reakcje fizjologiczne i psychiczne. Może też przywołać nawet najdawniejsze wspomnienia, bo to właśnie pamięć węchowa najpóźniej ze wszystkich ulega degradacji. Każdy z nas ma swój specyficzny, niepowtarzalny zapach, tak jak np. swoiste linie papilarne. Za tą osobniczą woń odpowiedzialne są właśnie feromony. Są to substancje chemiczne produkowane przez specjalne gruczoły potowo-zapachowe. Feromony nie są możliwe do wyczucia za pomocą zmysłu węchu, tak jak inne zapachy. Są odbierane na poziomie podświadomym przez narząd nosowo-lemieszowy.Psychologowie z Uniwersytetu Stanowego Florydy w 2010 roku opublikowali badania pokazujące, że naturalny zapach kobiety silniej działa na mężczyznę niż markowe perfumy. Odkryty wpływ polega na tym, że zapach owulującej kobiety powoduje u mężczyzny wzrost poziomu testosteronu. Mimo że ta woń jest ulotna, procesy ewolucyjne zapewniły skuteczność jej oddziaływania. Jednak zapach danej kobiety działa tylko na odpowiedniego dla niej mężczyznę.

Dr Christine Garver-Apgar, psycholog z Uniwersytetu Nowego Meksyku w Albuquerque wraz z grupą badawczą, nie mają wątpliwości, że zakochanie się w takiej, a nie innej osobie zależy od wpływu genów kodujących białka MHC (białka głównego układu zgodności tkankowej).To grupa wyspecjalizowanych białek układu odpornościowego odpowiedzialna za wykrywanie i rozpoznawanie wirusów oraz bakterii atakujących nasz organizm. Z kolei kodowane przez te geny białka MHC wpływają na indywidualny zapach ciała, a to z kolei przyciąga lub odpycha od siebie ludzi. I tak najsilniej przyciągają się osoby, których geny MHC bardzo się różnią. Ta różnica jest sygnalizowana właśnie atrakcyjnym zapachem. Gdy dochodzimy do kwestii reprodukcji, najzdrowsze potomstwo rodzi się z dwójki osobników, których MHC są najbardziej od siebie oddalone. To zapewnia, że potomstwo z  takiego związku posiada najszerszy możliwy zakres immunologicznej odporności i tym samym zachowuje największą odporność na choroby. Psychologowie przekonują, że warto zaufać swojemu zmysłowi zapachu, gdyż ten najbardziej podstawowy i prymitywy zmysł lepiej niż jakikolwiek inny, jest w stanie nam powiedzieć, czy osoba, z która jesteśmy to dobra partia dla nas. Tak więc jeśli zapach danej osoby nam nie odpowiada, potraktujmy to jako znak ostrzegawczy, bowiem świadczyć to może o tym, że na poziomie biologicznym nie jesteśmy dobrze dobrani.

Foto: www.vumag.pl