Sztabka złota na własność

Sztabka złota na własność

 


Sztabka złota. Ta historia dowodzi, że warto być uczciwym w każdej sytuacji.

Pewna dziewczynka znajduje w jeziorze sztabkę złota. Decyduje się zgłosić znalezisko na policji, jednak ponieważ nikt się po nie nie zgłasza, pół kilograma złota pozostaje własnością młodej właścicielki.

Historia jak z bajki. Do tego dzieje się w alpejskim miasteczku Bertechsgarden po niemieckiej stronie gór. 16-latka jedzie tam w sierpniu na wakacje i któregoś dnia zupełnym przypadkiem znajduje sztabkę 2 metry pod powierzchnią jeziora Koenigssee. 6 miesięcy później – to czas wymagany przez prawo, by zguba mogła wrócić do właściciela – policja daje znać dziewczynce, że może zatrzymać złoto o wartości ok. 18,5 tys. dolarów. Wakacje z pewnością pozostaną dla niej niezapomniane.

Sztabka złota

Nie wiadomo tylko, co sztabka złota robiła w jeziorze. Wyobraźnia podpowiada sceny z filmów sensacyjnych, gdy „źli” uciekają przed „dobrymi” (albo na odwrót) i na jednym z zakrętów torba pełna kosztowności wypada z samochodu. W końcu jesteśmy w Alpach, przepaście są na każdym kroku, drogi wiją się serpentynami, a taki pościg na pewno nie odbywa się z przepisową prędkością. Być może sztabka to forma wyrażenia chęci powrotu w malownicze miejsce wrzucona do jeziora przez niezidentyfikowanego szejka z Kataru. Kto wie, czy taki bogacz nie miał po prostu przy sobie drobnych, a nie chciał, by szczęście przeszkodziło mu wrócić akurat w niemieckie Alpy. A może Koenigssee wypłukuje z podziemnych jaskiń pełnych złotych pociągów kosztowności? Wersji wydarzeń może być wiele, jednak jak widać niespodziewane zrządzenia losu mogą przytrafić się każdemu z nas.

foto: flickr.com

Kapelusze & Czapki tworzone z pasji!