Wielkanoc w Nowym Yorku – Parada Kapeluszy

Wielkanoc w Nowym Yorku – Parada Kapeluszy

 

NY3
Parada Kapeluszy. Do dobrej tradycji należy ubrać się wtedy jeśli nie elegancko, to ciekawie i wiosennie.

No i oczywiście trzeba koniecznie iść na „Parada Kapeluszy”, która tak naprawdę wcale  paradą nie jest.

To raczej spacerowanie. Słynna 5. Aleja jest zamykana dla ruchu od 49. do 57. Ulicy i zamiast samochodów zapełniają ją najfantastyczniej ubrane istoty – wielkanocne zające we wszystkich kolorach, postaci z bajek i popularnych filmów. Nie brakuje też strojów z epoki: krynoliny, panowie w tużurkach, kowboje i panny z saloonów, grzeczne pensjonarki, damy i gosposie. Dla każdego coś kolorowego.

NY2

Jednak najważniejsze w tym wszystkim są obłędne kapelusze! Małe i duże, ukwiecone, obwieszone pisankami i czym tam kto sobie wymyśli.

Ny7

Niektóre są wyłącznie manifestacją zacięcia artystycznego wytwórcy, inne wyrażają jakieś idee – walkę z efektem cieplarnianym, protest przeciwko wojnie, legalne małżeństwa dla homoseksualistów itp. Nawet psy towarzyszące spacerującym są stosownie przybrane. Nie brakuje muzyków, magików, żonglerów.

Parada Kapeluszy

Ten zaskakujący świąteczny zwyczaj wziął się z połowy XIX wieku. Po mszy w rzymskokatolickim świętym Patryku, w episkopalnym św. Tomaszu i w kościele prezbiteriańskim, które stoją blisko siebie przy 5. Alei, wysypywał się w wielkanocną niedzielę na ulicę rój bogatych dam.

Każda była w nowym stroju, i w nowym kapeluszu sprowadzanym z Francji, bo w tamtych czasach, zwłaszcza tuż po wygranej przez Unię wojnie domowej, bogate Jankeski miały pociąg do drogich, zagranicznych kreacji. I oczywiście chciały je zaprezentować sobie wzajemnie i całemu światu.

NY6

Zresztą do dziś jest to jeden z najatrakcyjniejszych, także dla turystów, kawałków miasta. Metalowy Atlas wznoszący na swych barkach kulę ziemską pojawił się tam naprzeciwko katedry św. Patryka, gdy budowano Rockefeller Center, czyli w latach 30. ubiegłego wieku i w Wielkanocną Niedzielę jest oblegany przez przebranych spacerowiczów.

NY4

Na tym niewielkim w sumie kawałku 5. Alei znajdują się też butiki światowych firm. Ma tam też swoje miejsce jeden z najbardziej ekskluzywnych domów towarowych na świecie. To właśnie w Bergdorf Goodman zaopatrują się zamieszkujące Manhattan gwiazdy w torebki i najnowsze modele butów.

A kończy ten trakt mocny, nowoczesny akcent: najładniejszy sklep firmowy Apple na świecie. Schowany pod ziemią, na zewnątrz zachęca do wejścia widoczną z daleka szklaną kostką.

Współczesne wielkanocne spacerowanie trwa od 10 rano do 4 po południu, może w nim wziąć udział każdy chętny, transmituje je wiele telewizji, a sprawozdawcy wyłuskują najciekawiej ubranych i robią z nimi wywiady. Jest dużo muzyki, śmiechu, radości i zamieszania. Później kolorowy tłum przenosi się np. do Central Parku.

032915EasterZM0101_112.JPG

Wiosną mieni się on od barw kwitnących wiśni, jabłoni, forsycji i magnolii i nie sposób tego dnia pominąć. Zresztą jeśli tylko pogoda sprzyja, wiele osób przenosi się ze świętowaniem na którąś z ławek lub trawnik.

Szczególnym powodzeniem wśród miłośników pikników cieszy się Owcza Łąka. Naprawdę pasły się na niej kiedyś owce. A wzięły się tam ze swoistego podstępu projektantów parku, którym nie przypadł do gustu zawarty w regulaminie wygranego przez nich konkursu nakaz utworzenia miejsca na ćwiczenia i parady wojskowe. Oni chcieli mieć sielsko i wiejsko, więc, żeby zablokować pomysł organizowania na łące zgrupowania żołnierzy, w 1864 roku sprowadzili tam stadko owiec. Po drugiej stronie ulicy wybudowano owczarnię i dwa razy dziennie, rano i wieczorem, ruch na ulicy był wstrzymywany, by przepuścić owieczki.

Owce pasły się w Central Parku przez 60 lat. W 1934 roku stado przeniesiono jednak do Prospect Park na Brooklynie. Obecnie łąka ta jest jednym z najpopularniejszych miejsc wypoczynku.

Polonia spotyka się tego dnia na tradycyjnym dzieleniu się jajkiem pod pomnikiem króla Jagiełły w Central Parku.

Tradycyjny amerykański posiłek wielkanocny, jedzony równie dobrze jako późne śniadanie, jak i kolacja, zawiera zwykle danie z pieczeni baraniej, jagnięcej lub z szynki. Martha Stewart, mająca polskie korzenie wyrocznia starszego pokolenia amerykańskich gospodyń, poleca baraninę w sosie miętowym lub szynkę w polewie miodowej. Stół nakryty obowiązkowo w kolorach żółtym i zielonym.

A gdy zapadnie zmierzch, czeka jeszcze jedna atrakcja; oświetlony wielkanocnie, na żółto i zielono, Empire State Building. I to już koniec nowojorskiego świętowania. Poniedziałek jest normalnym dniem pracy.

NY8

 

Czy Byłaś już w naszym Esklepie tej wiosny?

 

Żródło: Onet Podróże