Zwariowane zakupy w Muzeum Naparstków i Modniarstwa

Zwariowane zakupy w Muzeum Naparstków i Modniarstwa

_DSC0141

Ostatnia sobota była dla naszego zespołu bardzo emocjonująca. Najpierw ostatnie przygotowania do przywitania gości Nocy Muzeów w naszym Muzeum Naparstków i Modniarstwa, a następnie oprowadzanie, opowiadanie o kolekcji, przymierzanie niektórych eksponatów kapeluszniczych. Jedyna taka okazja.

„Och, jakie piękne i każdy inny” – słychać było z sali muzealnej.

„Zobacz, tu chciałbym pojechać” – mówi gość oglądający wystawę fotografii z Irlandii.

„Czy można robić zdjęcia” – pyta Pani oglądająca naparstki. „Czy te naparstki, z napisem „muzeum naparstków”, można kupić?”, „Tak, bardzo proszę. Te i te z Blogiem z kapelusza.”

_DSC0212 (2)

Przyszło wielu gości, około 300 osób.

Zgodnie z programem otworzyliśmy drzwi tuż przed 11stą przed południem. Po chwili zaczęli pojawiać się pierwsi goście na kiermaszu kapeluszy. Wiele pań wyszło z uśmiechem, trzymając w ręku nowy zakup. Jedne panie dokonały go przed zwiedzaniem inne zaraz po.

Jerzy A1

O 16.00 odbył się koncert największego barda Warszawy, pana Jerzego Antoszkiewicza. Śpiewał hity nieco dawniejsze, dobrze znane publiczności, dzięki czemu publiczność niemal w całości śpiewała razem z nim. Zabawa była przednia, goście rozluźnieni, nikomu nie było do drzwi, tym bardziej, że zaraz po koncercie odbył się pokaz najnowszej kolekcji letniej firmy Porthos.

Zaczęliśmy od naszych znanych już na zachodzie i coraz szerzej w Polsce czapek z serii HQ.

_DSC0156

Następnie pokazaliśmy letnią kolekcję codzienną oraz na koniec kolekcję wieczorową i na „Wielkie wyjścia”. O pokazie napiszemy osobno. Powiem tylko, że podobał się tak bardzo, że o 18:00 znów go powtórzyliśmy.

W trakcie całej nocy, można było w naszej carskiej restauracji napić się herbaty i oczywiście kawy po Irlandzku, która, jak zawsze, cieszyła się dużym powodzeniem.

Usłyszeliśmy wiele miłych słów i wiele zapowiedzi powrotu. Zakończyliśmy po godzinie 20-stej, gdyż gościom było się trudno z nami pożegnać. To była wspaniała noc, za którą wszystkim gościom dziękujemy, a tych którzy nie przyszli, zapraszamy za rok.

_DSC0211 (2)

_DSC0340

_DSC0210 (2)

_DSC0343

 

  • Bardzo fajnie prezentuje się Wasze muzeum! Nasze gratulacje 🙂 a z ciekawości jaki macie najstarszy okaz?

    • Richard Porthos

      Dziękujemy. Podróże zawsze były naszą Pasją. Często organizowaliśmy firmowe wyjazdy „Szlakiem Kapeluszy dla Biednych i Bogatych.
      Wracając do domu i do pracy przywoziliśmy ze sobą nakrycia głowy z różnych stron stron świata. Jest w śród nich np. Czapka Duńskiego Gwardzisty z końca XIX wieku. Z tego okresu mamy jeszcze kilka kupionych w antykwariatach Londynu, Amsterdamu i Wiednia oryginalnych nakryć głowy. A naparstki to raczej wyrób „dzisiejszy” – najstarsze to początek XX w.

  • Richard Porthos

    Dziękujemy Panie Kubo, dziękujemy uprzejmie.
    Mamy nadzieję, że Pan Drogi Kubo zaszczyci nas swoim uczestnictwem
    podczas kolejnych spotkań. A po takim sentymentalnym, jak wyżej, Pańskim komentarzu
    otucha w sercu rośnie i nowe pomysły też. Z ukłonem spod muzealnego kapelusza. RW.

  • Kubuś Fatalista

    Ech, łza się w oku kręci, że być tam z Wami nie mogłem. A powinniście jeszcze dopisać, że wszyscy, którzy dotarli do Waszych naparstków (i nie tylko), często musieli pokonać sporo kilometrów, bo siedziba Firmy nie mieści się przecież ani na warszawskim Starym Mieście, ani w zasięgu stałych tras wycieczek po Warszawie i okolicach. Brawo! Wasz Kubuś F.