Zwierzak dobry na wszystko?

Zwierzak dobry na wszystko?

opublikowane w Najnowsze Wpisy, Psychologia | 0

„Zwierzęta są jak lekarstwa, które nie posiadają skutków ubocznych”

Nie interesuje ich nasz wygląd, status, czy poglądy. Nie oceniają, nie wymagają, nie mają pretensji. Przyjmują nas takimi, jakimi jesteśmy. Są wiernymi przyjaciółmi na dobre i złe, choć często na tą przyjaźń nie zasługujemy. Dają nam to, czego nigdy nie dostaniemy od innych ludzi – bezwarunkową więź. Jak się okazuje, są także cudownymi terapeutami.

Animaloterapia lub zooterapia jest działaniem terapeutycznym wykorzystującym dobroczynny wpływ na zdrowie i psychikę człowieka poprzez kontakt ze zwierzęciem. Dla każdej osoby, a w szczególności osoby chorej taki kontakt ze zwierzęciem jest niezwykle ważny. Zwierzęca naturalność pomaga pacjentom zachowywać się podobnie – w sposób naturalny i spontaniczny, a dzięki bezkrytycznej akceptacji, jaką zwierzęta mają dla nas, pomagają osobom chorym w zaakceptowaniu siebie samych.

konie1

28-29Trochę historii…

Terapia z wykorzystaniem zwierząt ma swój początek w 1792 roku. Zwierzęta zostały wprowadzone jako alternatywa dla konwencjonalnych terapii dla osób z problemami psychicznymi. Pacjenci mieli za zadanie uczyć się samokontroli poprzez opiekę nad zwierzętami. Elementem terapeutycznym było także powierzenie im pełnej odpowiedzialności za wychowanie pupili. Ta innowacyjna metoda odniosła spektakularne skutki ponieważ została wprowadzona do wielu szpitali. W 1903 roku W. Fowler Bucke po analizie dziecięcych wypracowań na temat psa, wysunął wniosek o uzdrawiającej roli zwierzęcia, która łagodzi dziecięcą samotność. Za ojca animaloterapii uważa się Borisa M. Levinsona, który specjalizował się w terapii psychoanalitycznej dzieci. Do pracy przychodził ze swoim psem, który opuszczał gabinet na czas wizyt dzieci. Któregoś dnia nie zdążył opuścić gabinetu, gdyż oczekiwany pacjent zjawił się wcześniej. Ku ogromnemu zaskoczeniu Levinsona chłopiec, który przez kilka miesięcy nie odzywał się podczas terapii, zaczął rozmawiać z jego psem. To pojedyncze zdarzenie skłoniło Levinsona do zapoznania się z tematem i podjęcia badać w tej dziedzinie.

Dziś terapia ze zwierzętami jest coraz bardziej doceniana przez lekarzy, psychologów, a także tych, którzy na co dzień pomagają osobom niepełnosprawnym. Z badań nad oddziaływaniem zwierząt na człowieka wynika, że zwierzę przekazuje wiele korzyści emocjonalnych, poznawczych, społecznych i zdrowotnych. Ogromne znaczenie w terapii odgrywa dotyk. Często próg odczuwania u osób chorych jest zaburzony. Jedni wymagają więcej stymulacji, inni są bardziej wrażliwi na bodźce. Zwierzęta jako istoty żywe są  delikatne, ciepłe. Można ją dotykać, głaskać, przytulać, brać na ręce czy na kolana, a nawet całować. Taki kontakt ze zwierzęciem stymuluje wydzielanie endorfin, czyli naturalnych substancji przeciwbólowych. Pobudza także funkcje odpornościowe naszego organizmu i obniża poziom hormonów stresu – kortyzolu i noradrenaliny. Zbadano, że obecność zwierząt w naszym otoczeniu powoduje odprężenie, poprawę nastroju, obniża ciśnienia krwi i zwalnia akcję serca człowieka.

W ostatnich czasach w Polsce wzrosło zainteresowanie wpływem zwierząt na proces zdrowienia osób dotkniętych różnymi zaburzeniami. Przede wszystkim kładzie się nacisk na rehabilitację dzieci, ponieważ to właśnie one najszybciej uczą się nowych umiejętności i szybciej przyzwyczajają się do zmian w swoim otoczeniu. Dzięki kontaktowi ze zwierzętami dzieci rozwijają się fizycznie, usprawnia się ich koordynacja ruchowa i wytrzymałość. Zwierzęta, dzięki swej bezwarunkowej akceptacji, pomagają dzieciom nabrać zaufania do świata zewnętrznego i otworzyć się na ludzi, pozbawiają ich zahamowań. Dzięki nim zmniejsza się strach dzieci przez zmianami i nowościami. Poprawa funkcjonowania dziecka w kontakcie ze zwierzęciem dzieje się często zupełnie spontanicznie i nieświadomie. Usprawnia się komunikacja i umiejętności społeczne, pojawia się empatia i motywacja do działania. Zwierzę wpływa także na funkcjonowanie dziecka w sferze integracji sensorycznej. Poprawia się czucie głębokie i kontakt wzrokowy, ustępują nadwrażliwości. Sama zooterapia zawiera w sobie elementy takie jak bezpośredni kontakt ze zwierzakiem – przytulanie, głaskanie, zabawa, karmienie, czy pielęgnacja. Jednak  już samo obserwowanie zwierzęcia może mieć działanie terapeutyczne.

Okazuje się, że nie tylko niepełnosprawni mogą czerpać korzyści z kontaktu ze zwierzęcymi terapeutami. Wpływ zwierząt oddziałuje też zbawiennie na osoby z depresją. Pacjentom, którzy cierpią na wysokie ciśnienie krwi, pomaga obecność zwierzaka w ich domu, a zwłaszcza kontakt fizyczny, taki jak głaskanie, czy przytulanie pupila. Głaskanie kota może być doskonałym ćwiczeniem ruchowym dla osób cierpiących z powodu zmian reumatycznych w dłoniach. Pomaga także przy leczeniu niedowładów, jest wykorzystywane podczas rehabilitacji po zabiegach operacyjnych. Dowiedziono, że ludzie, którzy przeżyli wielki stres, wypadek lub stratę bliskiej osoby, są w stanie na chwilę zapomnieć o traumatycznych doświadczeniach, gdy bawią się z psem, głaszczą kota lub szczotkują konia. Zaskakujący może być fakt iż niedawno zaczęto stosować animaloterapię w amerykańskim więziennictwie. Więźniowie mają możliwość oswajania dzikich koni, dzięki czemu podobno sami stają się bardziej łagodni i radośni.

Rodzaj zwierzęcia jest dobierany w zależności od potrzeb człowieka i rodzaju schorzenia. W Polsce najczęściej spotykanym rodzajem animaloterapii jest dogoterapia, czyli terapia z psami. Oprócz niej zainteresowaniem cieszy się także hipoterapia (terapia z końmi) oraz najmłodsza, bo zapoczątkowana w 2004 roku felinoterapia, czyli terapia z kotami. Na świecie znane są także delfinoterapia (terapia z delfinami) oraz onoterapia (terapia z osłami i mułami), które nie są dostępne w Polsce. Rodzaj zwierzęcia nie ma jednak takiego znaczenia, jak sama radość pacjentów z możliwości kontaktu z czworonogiem.

Dogoterapia

Dogoterapia jest formą pomocy przy ćwiczeniach rehabilitacyjnych dzięki odpowiednio wybranym i przygotowanym psom. Dzieci nie lubią wykonywać żmudnych ćwiczeń czy gestów, za którymi nic się nie kryje. Pies daje możliwość wykonania ich w naturalny sposób i jednocześnie okazania uczuć. W czasie zajęć wykonuje się ćwiczenia i zabawy, które mają służyć wszechstronnemu rozwojowi podopiecznego. Dogoterapia oddziałuje na sferę emocjonalną przez przełamanie bariery niepewności przed kontaktem z psem, akceptowanie obecności psa w bliskim otoczeniu, eliminowanie agresji i autoagresji  u dziecka, kształtowanie pozytywnych emocji  oraz rozwój empatii. Terapia z psem rozwija także sferę umysłową dziecka, wpływa na koncentrację, uwagę, rozwój mowy i funkcji poznawczych, pobudzanie zmysłu wzroku, słuchu, dotyku i węchu. Dzięki nawiązaniu więzi z psem osoba niepełnosprawna czuje się pewniej we własnym środowisku, łatwiej nawiązuje kontakty społeczne, poprawia komunikację, zdobywa nowych przyjaciół. Więź ta staje się motywatorem działań, daje poczucie bezwarunkowej akceptacji i sympatii. Ten rodzaj terapii swoje szybkie rezultaty zawdzięcza cechom psa, które są widoczne dla każdego z nas.

dogoterapia_7-400x267

69225

Obecność psa na zajęciach, staje się motywacją do podejmowania działań, przynosi ukojenie i radość, odrywa od codziennej rzeczywistości. Dotyk, kontakt emocjonalny, poczucie współistnienia ze stworzeniem, które posiada uczucia wyższe, a przy tym nie spostrzega negatywnych aspektów naszej osoby, to otwarte wrota możliwości do wszelkich podnoszących jakość życia działań.

Felinoterapia czyli kocia pomoc

Głównym zadaniem felinoterapii jest wprawienie pacjenta w dobry nastrój. Terapeutyczna rola kota polega na tym, że wokół własnego ciała kot wytwarza neutralną elektrostatycznie dodatnią strefę. Powoduje to u ludzi chorych uczucie ulgi, odprężenia, lepsze samopoczucie oraz polepszenie przebiegu choroby. Obecność kota obniża poziom cholesterolu, ciśnienie krwi, normuje rytm pracy serca, pomaga uporać się z bezsennością, jest korzystne w przypadku  grypy czy wrzodów żołądka. Często mówi się o tym, że koty leczą. Potrafią one bowiem znaleźć źródło bólu w organizmie człowieka, a układając się przy chorym miejscu są rodzajem ciepłego okładu, który „wyciąga ból”. Ma to związek z jonami ujemnymi, które znajdują się w kociej sierści (bolesne miejsca są najonizowane dodatnio, po zetknięciu z jonami ujemnymi dochodzi więc do ich zneutralizowania). Udowodniono, że  posiadanie kota  zmniejsza  o 20 proc. ryzyko wystąpienia udaru albo zawału. Okazuje się, że przed schorzeniami serca koty chronią nas skuteczniej od psów. Badania pokazują, że posiadanie kota wzmacnia zdrowie i zwiększa odporność. Na przykład kocie mruczenie korzystnie wpływa na nasz układ immunologiczny. Oprócz tego pozwala się zrelaksować i odprężyć. Dzięki temu spada ilość hormonów stresu w naszym organizmie, a zwiększa się produkcja serotoniny, czyli tzw. hormonu szczęścia. Posiadanie kota pomaga pozbyć się depresji i szybciej dojść do siebie po przykrych doświadczeniach. Z pomocy kotów mogą korzystać osoby niepełnosprawne umysłowo bądź umysłowo i ruchowo. Felinoterapia jest stosowana przy leczeniu dzieci cierpiących na zaburzenia emocji, nadpobudliwość, stany lękowe, wycofanie społeczne, zespół Downa, autyzm, AHDH i inne dolegliwości. Koty wykorzystywane do felinoterapii nie wymagają tresury. Są to zwierzęta działające instynktownie, których naturalne zachowanie ma kojący wpływ na otaczających ludzi.

Koci terapeuci pomagają także osobom starszym czy samotnym. Naukowcy od dawna zwracają uwagę, że w domach spokojnej starości, w których mieszkają koty, pacjenci żyją dłużej i są w lepszej kondycji. Słyszałam o przypadku w Stanach Zjednoczonych, gdzie kot Oskar, przebywający w Ośrodku Rehabilitacyjnym dla Seniorów w Providence, przenosił się pomiędzy pokojami pacjentów i wprowadzał się do tych, którym w najbliższym czasie miało grozić pogorszenie stanu zdrowia. Dzięki temu lekarze, obserwując zachowanie kota, mogli skuteczniej pomagać swoim podopiecznym.

kot biały

A czy Wy widzicie dobroczynny wpływ zwierząt na ludzi? Zachęcam do dzielenia się spostrzeżeniami!