Jedna wersja na wszystko

Jedna wersja na wszystko


Wszędzie na świecie troska o odpowiednie żywienie zyskuje na znaczeniu. Światowy gigant musi się jakoś bronić, by nie stracić swojej pozycji.

Coca-Cola w najnowszej serii reklam zamierza posługiwać się na raz wszystkimi rodzajami swoich napojów. Tym razem nie będzie podziałów na colę w wersji zero, dietetyczną czy jakakolwiek inną. Napój ma być jeden, bo liczyć się ma jego smak.

Kampania wprowadzana jest pod hasłem „Taste the Feeling”, czyli „Posmakuj wrażenia”. Jest ewidentnym przykładem, że w branży napojów orzeźwiających zaczyna dziać się coraz gorzej. Ostatnie lata spędzone na wypuszczaniu na rynek coraz to nowych, bardziej zdrowych od poprzednich wersji tego samego doprowadziły do sytuacji, że w ciągu ostatnich 9 miesięcy ubiegłego roku sprzedaż Coca-Coli wzrosła zaledwie o jeden procent.

To zdecydowanie za mało, by mówić o sukcesie. Najpopularniejszy napój świata nie może w końcu ciułać każdego dolara z trwogą o kolejne zyski. Ostatnie wyniki finansowe doprowadziły do tego, że firma zmienia swoją strategię i wprowadza oszczędności sięgające 3 mld dolarów. Pierwsza seria pięciu reklam niesie wspólny przekaz: picie Coca-Coli wywołuje pozytywne emocje. Liczy się marka, a nie zawarte zgodnie z etykietką kalorie. Klienci mają zapomnieć o związanej z nadużywaniem napoju otyłości, o osłabiających się zębach i o ryzyku cukrzycy. Zawartość energetyczna nie ma mieć znaczenia. Przynajmniej tak zakłada producent.

Czas pokaże, czy klienci kupią poza samym napojem także jego nowy przekaz. Ostatnie lata pokazały, że zdrowie ma być zawsze na pierwszym miejscu, dlatego teraz nagła zmiana frontu może wydać się nieco dziwna. Tabele kaloryczne, odchodzenie od coli i jej pochodnych na rzecz zdrowych soków bez dodatku cukrów, unikanie konserwantów i rozmaite soki z buraków, selerów i topinamburów dające więcej sił niż puste zapewnienia speców od marketingu – to wszystko teraz miałoby teoretycznie pójść w niepamięć, bo przecież liczy się jedynie przyjemność z picia Coca-Coli. I przy okazji wspólne wypracowywanie zysku koncernu, który przegrywa walkę o zdrowie nowoczesnego człowieka.

foto: pixabay.com